Piłkarze Arki Gdynia marzenia o awansie do najwyższej klasie rozgrywek będą musieli odłożyć na kolejny sezon. Ekipa Petra Nemeca przegrała z Bogdanką Łęczna 1:2 i do miejsc premiowanych awansem traci już siedem punktów.
Losy spotkania rozstrzygnęły się bardzo szybko. GKS po zaledwie 16 minutach prowadził z Arką już 2:0, po trafieniach Wojciecha Łuczaka i było już jasne, że gościom będzie bardzo ciężko wywieźć z Łęcznej choćby jeden punkt. Gdynianie odpowiedzieli w 61. minucie dzięki bramce Charlesa Nwaogu, ale jak się później okazało, bo to jedynie gol honorowy.
Arka po niedzielnym meczu zajmuje siódme miejsce w tabeli I ligi z dorobkiem 41 punktów. GKS plasuje się na czwartej pozycji i do miejsca nagradzanego awansem do ekstraklasy traci tylko trzy „oczka”.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.