Cały piłkarski świat wciąż żyje transferami dokonanymi w poniedziałkowy wieczór przez Zenit Sankt Petersburg. Rosjanie wydali aż 90 milionów euro, a ponad połowę z tej kwoty wydali na gwiazdora FC Porto Hulka. Zaskoczeni byli wszyscy, łącznie z samym zainteresowanym.
Jak donoszą portugalskie media Hulk wcale nie zamierzał odchodzić z Porto i był bardzo zadowolony ze swojej gry dla popularnych Smoków. Jakież więc było jego zdziwienie, gdy w poniedziałkowy wieczór zadzwonił do niego agent i oznajmił, że Porto przyjęło ofertę Zenitu w jego sprawie. Rosjanie zaproponowali za Hulka 50 milionów euro, a ich oferta spotkała się z aprobatą prezydenta klubu Pinto da Costy.
– Nie oczekiwałem tego – zdradził skonsternowany Brazylijczyk. – Po sobotnim meczu powiedziałem, że zamierzam pomóc Porto w zdobyciu trzeciego z rzędu tytułu mistrzowskiego, a tu nagle dzwoni do mnie agent i mówi, że klub przyjął ofertę za mnie i wszystko jest już „przyklepane” – dodał.
– Nie miałem absolutnie żadnego powodu żeby odchodzić, ale agent powiedział mi, że porozumienie zostało już osiągnięte i że to będzie dobre dla obu klubów – powiedział Hulk.
26-letni Brazylijczyk związał się z Zenitem Sankt Petersburg pięcioletnim kontraktem. Nie wiadomo ile będzie zarabiał w nowym klubie, ale media spekulują, że może on zostać jedynym z najlepiej opłacanych zawodników w lidze rosyjskiej.
Drugim zakupionym przez Zenit piłkarzem jest Axel Witsel z Benfiki Lizbona. Rosjanie zapłacili za niego 40 milionów euro.
GG, PilkaNożna.pl źr. Goal.com / Zenit St. Petersburg