Pięć spotkań ligowych bez porażki i basta. Hoffenheim wygrało z Schalke i przerwało dobrą serię podopiecznych Davida Wagnera.
Po pięciu meczach ligowych bez porażki Schalke uległo Hoffenheim. (fot. Wolfgang Rattay/Reuters)
Przed przerwą reprezentacyjną Bayern, po powrocie ze zgrupowań Schalke – bundesligowy terminarz nie rozpieszczał piłkarzy z Rhein-Neckar-Arena. Ci nie zamierzali się nim jednak przejmować i robiąc swoje odnieśli dwa ważne zwycięstwa.
Mecz lepiej rozpoczęli goście, którzy śmiało poczynali sobie na połowie i w polu karnym rywala. Bardzo dobry strzał oddał Daniel Caligiuri, swojego szczęścia próbował również Alessandro Schopf. Ani jedno uderzenie nie zmierzało w światło bramki.
Nie inaczej było przy każdej kolejnej próbie, tak z jednej, jak i drugiej strony. Dopiero w 72 minucie Ihlas Bebou skierował futbolówkę w kierunku celu, lecz Alexander Nubel był na posterunku. Chwilę później nie miał jednak szans w obliczu dobitki Andreja Kramaricia. Dla Chorwata było to pierwsze trafienie w sezonie 2019/20. Wcześniej pomocnik zmagał się z kontuzją.
Mimo prowadzenia, Hoffenheim ani myślało zwalniać tempa. Kolejne szturmy na bramkę rywala zaowocowały golem Bebou, który bez większego problemu sfinalizował kontrę gospodarzy.
Wygrana sprawia, iż Wieśniaki przesunęły się na jedenastą pozycję w tabeli. Schalke plasuje się na siódmym miejscu.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.