Real
Madryt zagra w 1/8 finału Copa del Rey. Królewscy nie mieli
najmniejszych problem z wyeliminowaniem trzecioligowej Leonesy,
zwyciężając w dwumeczu aż 13:2!
James Rodriguez zdobył jedną z bramek dla Realu Madryt w pucharowym meczu z Leonesą (foto: Ł. Skwiot)
Do
środowego meczu rewanżowego z Leonesą zespół Realu Madryt
przystępował właściwie pewny awansu do kolejnej rundy. Wszystko
za sprawą pierwszego spotkania pomiędzy tymi drużynami, które
zakończyło się pogromem – Królewscy wygrali 7:1 na wyjeździe.
Rewanż
na Estadio Santiago Bernabeu był już tylko formalnością. Real
potwierdził swoją olbrzymią przewagę i grając w mocno rezerwowym
składzie, zwyciężył 4:1.
Drużyna Zinedine’a Zidane’a objęła prowadzenie już w pierwszej minucie
meczu, gdy piłkę do bramki gości posłał 23-letni Mariano Diaz. W
23. minucie Real powiększył przewagę do 2:0, a na listę strzelców
wpisał się Kolumbijczyk James Rodriguez.
Jeszcze
przed przerwą Królewscy zadali niżej notowanemu rywalowi kolejny
cios: w 42. minucie swoją drugą bramkę w tym spotkaniu zdobył
Diaz.
Tuż
przed zejściem do szatni goście zdołali strzelić honorowego gola.
Strzegącego bramki Realu Casillę zaskoczył pomocnik Yeray
Gonzalez.
Po
zmianie stron kibice w stolicy Hiszpanii obejrzeli jeszcze trzy gole. W 63. minucie piłkę do siatki Leonesy posłał syn trenera Zidane’a, 21-letni Enzo. W 88. minucie hat-tricka skompletował Diaz, zaś 120 sekund później piłkę do własnej bramki skierował zawodnik ekipy gości, Cesar Morgado.
Flick zdradza w sprawie Garcii. Wiadomo już, kiedy wraca do gry
Trener FC Barcelony zdradził, że Joan Garcia jest już gotowy do gry. Hansi Flick planuje wystawić go w podstawowym składzie na najbliższy mecz z Getafe.
Raphinha wciąż poza grą. Wiadomo, w których meczach Barcelony nie zagra
Raphinha wrócił do Barcelony z kontuzją, którą nabawił się w trakcie zgrupowania reprezentacji Brazylii. Hansi Flick nie będzie mógł jeszcze skorzystać ze swojego absolutnego lidera.