Na inaugurację zmagań w ramach 7. kolejki Bundesligi Hertha Berlin pokonała na swoim terenie Fortunę Duesseldorf (3:1), odnosząc tym samym trzecią z rzędu wygraną na ligowych boiskach.
Berlińczycy wykorzystali atut własnego boiska (fot. Reuters)
W meczowej kadrze Fortuny zabrakło tym razem Dawida Kownackiego. Napastnik nabawił się kontuzji i opuścił nie tylko wyjazd o Berlina, ale także nie weźmie udziału w zgrupowaniu reprezentacji Polski.
Jak się jednak okazało, bez „Kownasia” Fortuna była w stanie zaskoczyć gospodarzy. W 32. minucie faulowany w polu karnym Herthy był Oliver Fink i sędzia po interwencji VAR zdecydował się wskazać na „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Rouwen Hennings.
Berlińczycy nie złożyli jednak broni i jeszcze przed przerwą nie tylko udało się im odrobić straty, ale także wyjść na prowadzenie. Bramki dla Herthy strzelili Vedad Ibisevic i Javairo Dilrosun.
Goście chcieli w drugiej połowie odpowiedzieć, jednak kiedy w 62. minucie na 3:1 podwyższył Vladimir Darida, można już było postawić tezę, że Hertha nie wypuści zwycięstwa z rąk.
Jak się okazało, wynik zmianie już nie uległ i po końcowym gwizdku to gospodarze mogli się cieszyć z kompletu punktów i trzeciej kolejnej wygranej w Bundeslidze.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.