Aż trzy razy Łukasz Fabiański musiał wyciągać piłkę z siatki w spotkaniu West Hamu z Leeds United. Trzy razy robił to po trafieniach Jacka Harrisona.
Fabiański ma za sobą trudne popołudnie. (fot. Reuters)
Anglik rozegrał najlepszy mecz w tym sezonie, a być może także najlepszy w koszulce Pawi w ogóle. Nigdy wcześniej nie zdobył dla nich dwóch bramek w jednym występie ligowym. Dziś skompletował hat-tricka, co w rywalizacji z Młotami – nie licząc strać pucharowych – nie udało się żadnemu piłkarzowi drużyny z Elland Road od 1927 roku!
Trudne to było popołudnie dla Fabiańskiego. Harrison, który od dziś może pojawiać się w najgorszych snach Polaka, pokonywał go w 10., 37. i 60. minucie.
Za sprawą trafień Jaroda Bowena oraz Pablo Fornalsa West Ham dwukrotnie doprowadzał do remisu, lecz ostatecznie przegrał. Wynik mógł być wyższy, ale po analizie VAR sędzia nie uznał gola Mateusza Klicha. Był spalony.
Po raz pierwszy w tym sezonie Leeds United wygrało dwa kolejne spotkania. Z tak grającym Jackiem Harrisonem seria może być dłuższa.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.