Haditaghi wściekły po słabym meczu Pogoni. „Porażka jest winą nas wszystkich”
Pogoń Szczecin w pełni zasłużenie przegrała z Legią Warszawa w poniedziałkowym starciu w PKO BP Ekstraklasa. Właściciel Dumy Pomorza grzmi po porażce swojego zespołu.
Pogoń Szczecin przegrała pierwszy mecz domowy od listopada ubiegłego roku. W poniedziałkowym meczu lepsza była Legia, która zaprezentowała się zdecydowanie lepiej od gospodarzy. Po porażce Pogoń ma niewielką przewagę nad strefą spadkową i kolejne tygodnie będą stały pod znakiem walki o utrzymanie.
Alex Haditaghi po meczu dodał wpis na swoim koncie X. Właściciel zachodniopomorskiego klubu nie krył swojej złości i wypunktował, co aktualnie zawodzi w Pogoni.
„Nasi kibice mają pełne prawo do wściekłości i rozczarowania. To, co ten klub zaprezentował w meczu o tak wielkiej wadze, było poniżej poziomu, który musi reprezentować Pogoń Szczecin. Niektóre decyzje transferowe, zaangażowanie na boisku, wybory taktyczne sztabu oraz ogólne przygotowanie do tak istotnego spotkania były po prostu fatalne. Ta porażka obciąża nas wszystkich i nie zostanie zlekceważona.” – pisze Haditaghi.
„Ten herb jest zbyt ważny, ten klub jest zbyt wielki, a kibice Pogoni zasługują na znacznie więcej, niż otrzymali. W takie dni jak ten słowa niewiele znaczą. Liczy się odpowiedzialność. Liczą się standardy. Liczy się odwaga i odpowiednie przygotowanie. Zbyt wielu z tych elementów dzisiaj zabrakło.” – dodaje.
„Wymagamy znacznie więcej od trenera, jego sztabu, piłkarzy oraz zarządu. Nikt nie ma prawa chować się przed krytyką i nikt nie powinien wierzyć, że taka sytuacja jest akceptowalna dla fanów czy właścicieli.” – zakończył.
Our supporters have every right to be furious and disappointed. What this football club delivered in a match of this importance was unacceptable level Pogoń Szczecin must represent. Some transfer decisions, the effort on the pitch, the coaching choices & decisions, and the…
Czy Jacek Zieliński zostanie w Koronie? Zainteresowany zabrał głos
Choć posada Jacka Zielińskiego w Kielcach nie była najstabilniejsza, poprowadził on Koronę do końca sezonu. Sprawdź, co doświadczony szkoleniowiec powiedział w sprawie swojej przyszłości!