Pep Guardiola wywiesił białą flagę w wyścigu o mistrzostwo Anglii. Menedżer Manchesteru City zdaje sobie sprawę z tego, że środowa porażka z Chelsea przekreśliła szanse jego drużyny na triumf w Premier League.
Guardiola wie, że jego drużynie nie uda się wygrać mistrzostwa Anglii (fot. Łukasz Skwiot)
Popularni Obywatele plasują się aktualnie na czwartym miejscu w tabeli, ale ich strata do prowadzącej Chelsea wynosi już 14 punktów. Guardiola uważa, że takiej różnicy nie da się zniwelować w pozostałych do końca rozgrywek kolejkach.
– Porażka w Londynie oznacza, że mistrzostwo już nam uciekło – powiedział hiszpański trener. – Wszystko rozstrzygnie się między Chelsea i Tottenhamem – dodał.
Guardiola mimo porażki bronił swoich piłkarzy, który rozegrali na Stamford Bridge dobre zawody. – Spisaliśmy się tysiąc razy lepiej niż podczas spotkania z Arsenalem – stwierdził. – Stworzyliśmy sobie mnóstwo dobrych okazji, aby wygrać ten mecz, ale wiadomo, w piłce chodzi o końcowy wynik, nie liczbę szans – zakończył.
Wszystko wskazuje na to, że Manchester City już do końca sezonu będzie musiał walczyć o miejsce w czołowej czwórce Premier League. Tuż za plecami zespołu Guardioli znajdują się bowiem takie firmy jak Arsenal i Manchester United.