Grosicki skomentował gwizdy kibiców Pogoni. „Spodziewałem się tego”
Kapitan Portowców nie był zaskoczony sporym niezadowoleniem fanów z jego występu. W momencie zmiany reprezentanta Polski pożegnała fala gwizdów.
Pogoń Szczecin znów zawiodła swoich kibiców. Duma Pomorza nie zdołała sięgnąć po komplet punktów w starciu z Bruk-Betem Termalicą, remisując 1:1. Na domiar złego zwycięstwa Portowców pozbawił ich były zawodnik, czyli oddany latem bez żalu Rafał Kurzawa.
W dodatku był to również bardzo przeciętny mecz w wykonaniu Kamila Grosickiego. Kapitan Pogoni opuścił plac gry w 84. minucie przy akompaniamencie gwizdów. Po meczu 37-latek skomentował wspomniane wyżej pomruki niezadowolenia.
– Po poprzednich miesiącach i tym co działo się tutaj, domyślałem się i spodziewałem się, że może tak być. Natomiast nie spodziewałem się, że to nastąpi tak szybko – mówił kapitan Pogoni.
Kamil Grosicki w mixed zonie o gwizdach przy zmianie : Po ostatnich miesiącach i tym co się działo, spodziewałem się że tak może być. Nie spodziewałem się jednak, że nastąpi to tak szybko.@PogonSportNet
Ważny powrót w Legii Warszawa. Papszun przekazał nowe wieści
Ruben Vinagre zimą przeszedł operację mięśnia, która miała go wykluczyć z gry przynajmniej do końca sezonu. Okazuje się jednak, że Portugalczyk może wrócić szybciej do gry.
Oficjalnie! Jest decyzja w sprawie murawy i meczu Motoru z Lechem!
Nadchodzący mecz Motoru Lublin z Lechem Poznań stał pod znakiem zapytania przez katastrofalną murawę w Lublinie. Teraz jest już oficjalna informacja w tej sprawie.
Lech szuka następcy Mrozka. Oto jeden z głównych kandydatów
Niewykluczone, że stolicę Wielkopolski po zakończeniu sezonu opuszczą zarówno Bartosz Mrozek, jak i jego zmiennik – Płamen Andrejew. Z tego względu do „Kolejorza” latem może dołączyć więcej niż jeden nowy golkiper.
Co dalej z wizą Bukariego? ” Wizę otrzymał na dłuższy czas”
Osman Bukari nie był obecny w Łodzi z powodu braku odpowiedniej wizy. Zawodnik Widzewa już ją otrzymał i trenuje razem z grupą. Jak wyglądała cała ta sytuacja?
Coraz więcej wskazuje na to, że Lech Poznań nie wykupi Luisa Palmy z Celticu Glasgow. Honduranin może po zakończeniu sezonu najpierw wrócić do Szkocji, a następnie przenieść się na Półwysep Iberyjski.