Remis Ruchu Chorzów z Łódzkim Klubem Sportowym był największą niespodzianką sobotnich spotkań w ekstraklasie. Niebiescy nie zdobyli jednego puntu, a stracili dwa i kto wie czy nie były to punkty na wagę mistrzostwa Polski.
Rozczarowania po tym spotkaniu nie ukrywał kapitan Ruchu Rafał Grodzicki. Obrońca, który wystąpił przeciwko ŁKS-owi w specjalnej masce chroniącej złamany nos wyznał, że żałuje zmarnowanej szansy. – Pierwszą bramkę zdobyliśmy nieco przypadkowo i tak też wyglądało pierwsze 45 minut w naszym wykonaniu – powiedział.
– Strasznie przeszkadzało nam też słońce w tej części meczu. Po przerwie nie graliśmy już pod słońce i lepiej nasza gra wyglądała. Niestety dopisujemy tylko punkt, dwa punkty nam więc uciekły, ucieka też to pierwsze miejsce – dodał.
– Teraz patrzymy już jednak tylko na siebie, nie kalkulujemy. Jeśli w dwóch ostatnich meczach zdobędziemy komplet punktów, to ci którzy są teraz za nami już nas nie przeskoczą w tabeli – zakończył Grodzicki.
Górnik rozpędzony! Tak dobrego startu nie było od dekad
Górnik Zabrze ma za sobą kolejny kapitalny tydzień. Trójkolorowi pokonali aktualnego mistrza Polski, którego przeskoczyli w tabeli. Dzięki temu są liderem Ekstraklasy i mają najlepszy start od wielu lat.
Papszun o sytuacji w Legii: mamy taką kadrę, jaką mamy
Trener stołecznego klubu po meczu z Widzewem odniósł się do sytuacji kadrowej swojego zespołu. Obecna rzeczywistość wymaga od Papszuna, zadaniowego, przygotowywania niektórych zawodników na inne pozycje.
Żelijko Kopić zagra z Widzewem Łódź o posadę. Przyszłość trenera Wieczystej wisi na włosku po kolejnej porażce w lidze. Chorwat prowadzi krakowski klub od 26 sierpnia.
Masłowski szczerze o transferach Widzewa. Mówi o Kolourisie
Łukasz Masłowski zdradził kulisy polityki transferowej. Łódzki klub wprowadził nowe zasady kontraktowania zawodników i nie będzie płacił ,,podatku'' za bycie Widzewem.