W Grecji wiele odbiega od ogólnoeuropejskich standardów. Dziś np. drugoligowy klub został ukarany odjęciem 27 punktów.
Piłkarska Grecja kojarzy się głównie z przeciętnym poziomem sportowym i kłopotami finansowymi. Tamtejsze władze chcą jednak walczyć z takim poglądem i zmuszać kluby do wywiązywania się ze zobowiązań. W przeciwnym razie będą surowo karane. Tak, jak dziś Acharnaikos AO.
Drugoligowy klub został dziś ukarany przez Sąd Arbitrażowy odjęciem 27 punktów. To konsekwencja niespłacanych długów wobec dziewięciu byłych piłkarzy Acharnaikosu.
Taka kara oznaczałaby niemal pewną degradację do trzeciej ligi, ale zespół prawdopodobnie i tak wycofa się z rozgrywek. Ze względu na zadłużenie, Acharnaikos nie otrzymał certyfikatu na grę od Komitetu Sportu Zawodowego. Klub ma jeszcze pięć dni na porozumienie się z wierzycielami, ale wobec dzisiejszej kary upadły negocjacje z potencjalnym sponsorem, więc klub raczej nie ureguluje długów.
Pomimo braku certyfikatu Acharnaikos w miniony poniedziałek wygrał 1:0 z Apollonem Larissa w meczu pierwszej kolejki drugiej ligi. Wynikało to z bałaganu we Komitecie Sportu Zawodowego. Z kierowania tą rządową organizacją zrezygnowało niedawno dwóch przewodniczących, którzy weryfikowali dokumenty i wnioski od klubów o wydanie certyfikatu. Zanim wybrano nowe władze postanowiono, że pierwsza kolejka będzie przesunięta o tydzień, ale zagrają w niej wszystkie zespoły. Ewentualne wykluczenia nastąpią więc dopiero teraz.
Acharnaikos jest w tym sezonie dopiero pierwszym klubem ukaranym ujemnymi punktami. W greckiej drugiej lidze takie sankcje to norma – po raz ostatni żadnej z drużyn nie odebrano punktów w sezonie 2010/2011. W ostatnim sezonie zaś punkty odebrano czterem zespołom, a ostatni w tabeli Panthrakikos zakończył rozgrywki z dorobkiem -6 punktów po 34 kolejkach.