– Przegraliśmy z pewnością najważniejszy mecz, jaki mieliśmy do rozegrania, tym bardziej, że wszystkie wyniki układały się korzystnie dla nas. Był najwyższy czas, żeby sobie pomóc, ale nic z tego. Stawka meczu sparaliżowała nawet najbardziej doświadczonych zawodników z mojej drużyny. Tak już bywało wcześniej, że gdy traciliśmy bramki, potem nam się grało bardzo trudno. Po przerwie i zmianach w niej dokonanych zmieniło się oblicze naszego zespołu. Stworzyliśmy świetną sytuację, która nie została wykorzystana, potem udało się zdobyć bramkę wyrównującą i wydawało się, że wszystko powinno wrócić do normy. Potem jednak drugi stały fragment gry, druga bramka i porażka. Zaczyna brakować nam argumentów. Zostały jeszcze dwa mecze, zobaczymy jak to się dla Polonii potoczy – powiedział po spotkaniu 28. kolejki Ekstraklasy trener Robert Góralczyk.
– Nie sprawdziło się zaufanie do zawodników, którzy zaczynali ten mecz. Fatalnie go rozpoczęliśmy. Gdyby się dało rozegrać jeszcze raz ten sam mecz, z pewnością ustawilibyśmy zespół inaczej. W tym momencie absolutnie nie przekreślam szans naszego zespołu na punkty w kolejny meczach, w innej sytuacji moglibyśmy dziś wskazać pierwszego spadkowicza, a jeszcze sześć punktów leży na boisku. Słowa Radzewicza, że skoro przegrywamy z bezpośrednimi rywalami w walce o utrzymanie, to na Ekstraklasę nie zasługujemy, trochę niepokoją, bo przecież potrafiliśmy wygrywać z zespołami zdecydowanie wyżej notowanymi. Często o losach meczu decyduje jeden moment, jedna bramka, tak jak dzisiaj Arki i szansa na sześć punktów jest i nie należy nas jeszcze przekreślać – dodał Góralczyk.
Trener stanowczo o pogłoskach łączących go z innym klubem: „To niemoralne”
Nienajlepsza sytuacja kieleckiej Korony podsyca pogłoski o potencjalnych szkoleniowcach, mogących przejąć ją w przyszłym sezonie. O plotkach tych wypowiedział się jeden z trenerów klubu 1. Ligi. Sprawdź, o kim mowa!
Karol Czubak: Jestem lepszym piłkarzem niż przed przenosinami do Lublina [WYWIAD]
Dopiero w wieku 25 lat zadebiutował w Ekstraklasie, choć wcześniej regularnie strzelał na jej zapleczu. Po nieudanym epizodzie w Belgii zdecydował się na przenosiny do Motoru Lublin, w barwach którego walczy o koronę króla strzelców i utrzymanie na najwyższym poziomie.