W jednym z ciekawszych sobotnich spotkań T-Mobile Ekstraklasy Polonia Warszawa podejmie na własnym stadionie Górnika Zabrze. O komentarz przed tym meczem poproszony został napastnik 14-krotnych mistrzów Polski, Daniel Gołębiewski.
Piłkarz ten występuje obecnie w Górnik na zasadzie wypożyczenia… właśnie z Polonii. Na mocy zapisów w kontrakcie nie będzie on mógł zagrać w sobotnim spotkaniu. Mimo tego, że spodziewa się, że jego koledzy po serii słabszych meczów, w końcu wywalczą komplet punktów.
– W Zabrzu panuje duża koncentracja – wyznał Gołębiewski. – W naszych ostatnich spotkaniach zabrakło punktów i oczywiście dobrej gry. Nadszedł najwyższy czas, aby rozegrać dobry mecz i zapunktować. Takie myślenie jest obecne teraz w Górniku – dodał.
Wydaje mi się, że każdy musi mieć w sobie jakąś taką wewnętrzną mobilizację. Jeśli dwa razy przegraliśmy, to trzeba zrobić wszystko, aby niemoc w końcu przełamać. Myślę, że każdy sportowiec ma podrażnioną ambicję, gdy tych zwycięstw brak – stwierdził wychowanek „Czarnych Koszul”.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.