Mecze Ruchu z Legią zawsze cieszyły się ogromnym zainteresowaniem kibiców ekstraklasy. Nie inaczej będzie tym razem, mimo że spotkania chorzowian z warszawianami przestały uchodzić za ligowe klasyki. – Zagrają dwie drużyny z czołówki – przypomina były gracz Niebieskich Radosław Gilewicz.
Legia wcale nie jest murowanym faworytem do zwycięstwa. – Można powiedzieć, że w ostatnich latach Ruch częściej ogrywał Legię w bezpośrednich starciach. Pół roku temu Niebiescy pierwszy raz od 30 lat wygrali na Łazienkowskiej. Teraz Legia powalczy o przełamanie serii meczów bez zwycięstwa przy Cichej – mówi Gilewicz.
Wysoka pozycja Ruchu w lidze jest zdaniem byłego reprezentant Polski nieprzypadkowa. Tym trudniejsze zadanie czeka Legię. – Legia gra w tym sezonie bardzo nierówno. Ruch jest niewygodnym przeciwnikiem, o czym ostatnio przekonała się Wisła Kraków. Zespół ze stolicy będzie musiał solidnie napracować się w defensywie – uważa Gilewicz.
Konrad Wojciechowski, Piłka Nożna źr. Legia Warszawa
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.