Gikiewicz wyjawił cel Widzewa na następny sezon! Konkretna odpowiedź
Widzew Łódź mocno zbroi się podczas trwającego letniego okienka transferowego. Rafał Gikiewicz potwierdził ambitne cele swojego klubu.
Bramkarz łódzkiego zespołu podczas rozmowy z TVP Sport mówił o celach na kolejną kampanię Ekstraklasy. Ostatni sezon ligowy Gikiewicz i spółka zakończyli na 13. miejscu w ligowej tabeli. Po 34 kolejkach na swoim koncie zgromadzili dokładnie 40 punktów.
37-letni golkiper stwierdził, że teraz jego ekipa powinna mierzyć w wywalczenie miejsca na podium polskiej elity. Oznaczałoby to rzecz jasna powrót Widzewa do europejskich pucharów.
– Musimy złapać, moment. Jest o co grać. Transfery pokazują, że chcemy być mocni, ale chcieć nie zawsze znaczy móc. Musimy sprostać oczekiwaniom, bo te będą bardzo duże.Powiedziałem chłopakom i dyrektorowi, że naszym celem jest TOP3. Nie ma żadnych wymówek. Musimy mierzyć wysoko.
Nie wiemy, co będzie jutro. Ten sezon może być dla niektórych ostatnim. Jeśli ktoś będzie słaby, to w grudniu przyjedzie następny wagonik piłkarzy do Łodzi – zdradził.
Doświadczony zawodnik ujawnił także, że ofensywa transferowa Czerwono-Biało-Czerwonych jeszcze się nie skończyła. Szeregi zespołu wciąż mogą wzmocnić kolejni gracze.
– Podobno mają być jeszcze dwa-trzy transfery. Będzie walka o to, kto będzie w meczowej dwudziestce. Nie będzie tak, jak w zeszłym sezonie, że od poniedziałku można było dłubać w nosie, a i tak było się w kadrze na mecz. Teraz będzie trzeba się napocić – stwierdził.
Media: Będzie przełomowa zmiana w Ekstraklasie?! Chodzi o limit obcokrajowców
Polski Związek Piłki Nożnej ma pracować nad projektem, wedle którego w kadrach meczowych klubów na dwóch najwyższych szczeblach rozgrywkowych będą musieli znajdować się piłkarze z polskim paszportem.
Media: Z tego powodu Raków zwolnił Tomczyka. „Nie opanował szatni”
W niedzielę niczym grom z jasnego nieba gruchnęła informacja o tym, że Łukasz Tomczyk nie będzie prowadził dłużej Rakowa Częstochowa. Nic na to nie wskazywało, a jeszcze kilkadziesiąt godzin wcześniej prezes Medalików, Wojciech Cygan, zapewniał, że klub wiąże z młodym szkoleniowcem długofalowe plany.