PRZEGLĄD PRASY. Rafał Gikiewicz w tym sezonie występuje ze swoim Eintrachtem Brunszwik w 2. Bundeslidze. Polski bramkarz czuje się tam tak dobrze, że zaczyna marzyć o grze dla kadry narodowej.
Rafał Gikiewicz chciałby zagrać dla polskiej kadry
Kiedy Gikiewicz podpisywał kontrakt z drużyną z Brunszwiku, ta zajmowała ostatnie miejsce w tabeli Bundesligi, co oznaczało spadek. Z klubu jednak Polak nie odszedł i postanowił konsekwentnie odbudowywać formę. – By się utrzymać, zabrakło tylko jednego punktu – mówi w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
Golkiper nie miał łatwego startu, jednak postanowił ciężko pracować, co przyniosło owoc w postaci wywalczenia miejsca w podstawowym składzie. – Przed pierwszym meczem trener wziął mnie na rozmowę i powiedział, żebym był przygotowany na wielką grę, bo 2. Bundesliga to jednak zupełnie inny świat niż polskie rozgrywki – dodaje.
Polak jednak nie zadowala się swoją obecną pozycją w klubie i chce pracować mocniej nad swoją formą, by móc zagrać w kadrze. – Chce te dziesięć, dwanaście razy zachować czyste konto – kontynuuje. – Po cichu marzę też o powołaniu do reprezentacji. Mam nadzieję, że jestem monitorowany przez sztab szkoleniowy i po kolejnych dobrych występach znajdę swoje nazwisko wśród zagranicznych powołań od selekcjonera Nawałki – kończy z nadzieją.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.