Gdyby punkty przyznawano za styl, GieKSa mogłaby być zadowolona. Piłkarze Rafała Góraka grali lepszą piłkę od Zagłębia, ale to lubinianie w końcówce spotkania przechylili szalę zwycięstwa na swoją korzyść.
Ponad 19 lat upłynęło od ostatniego meczu Zagłębia z GKS-em na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce. Poprzednie starcie obu ekip w Ekstraklasie odbyło się wszak 14 maja 2005 roku. Wówczas „Miedziowi” musieli uznać wyższość katowiczan, przegrywając 0:2.
Przewaga gości
To GieKSa sprawiała lepsze wrażenie. Sporo zamętu w szykach obronnych zespołu Waldemara Fornalika siały wrzuty z autu w pole karne w wykonaniu Mateusza Kowalczyka. Parokrotnie bramce „Miedziowych” zagroził między innymi Lukas Klemenz. Groźnie uderzał też Adrian Błąd, ale po rykoszecie futbolówka poszybowała obok bramki. Kilka okazji miał również Adam Zrelak. Z woleja przestrzelił między innymi Grzegorz Rogala. Z dystansu uderzał także Borja Galan, ale czujny był Dominik Hładun.
A Zagłębie? Delikatnie rzecz ujmując, było w ataku bardzo dyskretne. Lubinianie to na chwilę obecną najbardziej nijaka drużyna w lidze. Każde spotkanie w wykonaniu piłkarzy Waldemara Fornalika wygląda wręcz identycznie. „Miedziowi” nie mają prawie żadnych argumentów w ofensywie. Ze świecą szukać choć jednego zawodnika ekipy ze stolicy polskiej miedzi, który jest w formie. Docenić wypada jedynie Dominika Hładuna, bo 27-latek w kolejnym już meczu niejednokrotnie ratował swój zespół z opresji.
Niewiele zwiastowało to, co wydarzyło się w 87. minucie. Hubert Adamczyk, który chwilę wcześniej pojawił się na placu gry, mierzonym uderzeniem pokonał Dawida Kudłę. W końcówce doskonałą szansę miał jeszcze Vaclav Sejk. Czech przegrał jednak pojedynek z golkiperem GKS-u.
Zagłębie wygrało, ale trudno nie odnieść wrażenia, że wynik zakłamuje obraz spotkania.
Media: Angielski klub interesuje się trenerem Lecha Poznań
Niels Frederiksen niebawem podejmie decyzję ws. swojej przyszłości. Kolejorz chciałby zatrzymać duńskiego szkoleniowca na dłużej, lecz nie narzeka on na brak zainteresowania ze strony innych klubów.
Media: Kluczowy piłkarz może wkrótce przedłużyć kontrakt z Legią
Umowa Juergena Elitima jest ważna jedynie do końca czerwca. Niewykluczone jednak, że Legia Warszawa niebawem zabezpieczy przyszłość kolumbijskiego pomocnika.