Kapitan Liverpoolu, Steven Gerrard może opuścić start nowego sezonu. Pomocnik „The Reds” zmaga się z urazem pachwiny. Problem ten dokuczał mu właściwie od początku kariery piłkarskiej.
Gerrard doznał kontuzji w spotkaniu z Manchesterem United, które odbyło się w marcu i od tego momentu nie pojawił się na boisku. Anglik przyznaje, że było to dla niego ciężkie przeżycie. – Nigdy nie miałem jeszcze tak długiej przerwy, więc trochę odpocząłem psychicznie, jednak czułem się trochę nie w porządku w stosunku do moich kolegów. Starałem się więc jak najlepiej wykorzystywać czas wolny od piłki i wzmacniać ciało.
– Zamierzam wrócić na boisko z hukiem, chcę, żeby ten nowy sezon był wspaniały. Wiem, że jeszcze dużo czasu przede mną, ale wierzę, że będę w stanie dokonywać wielkich i wspaniałych rzeczy na boisku – powiedział zawodnik.
– Zespół medyczny Liverpoolu bardzo ciężko pracował, by pomóc mi przezwyciężyć te problemy. Jestem wszystkim bardzo wdzięczny i mam nadzieję, że więcej nie będę miał kłopotów z pachwiną – mówił Gerrard.
Trener Liverpoolu broni nowego gracza. „Dajcie mu czas”
Bradley Barcola rozegrał w Liverpoolu FC już cztery mecze, ale nie strzelił jeszcze gola, ani nie zanotował asysty. Szkoleniowiec The Reds, Andoni Iraola jest jednak przekonany, że francuski skrzydłowy wkrótce zacznie grać na miarę oczekiwań.
Xabi Alonso niepocieszony. „Tak nie można grać w Premier League”
Chelsea FC momentami miała sporą przewagę w rywalizacji z Brentfordem FC. Mimo to przegrała z The Bees aż 0:3, co mocno zasmuciło szkoleniowa The Blues, Xabiego Alonso.