Gala „Piłki Nożnej” – Ligowiec Roku 2025 [NOMINACJE]
Żaden nie sięgnął w minionym roku po trofeum ani nie posmakował występów w europejskich pucharach. Jednak wpływem na postawę swoich drużyn bezsprzecznie wyróżnili się wśród Polaków grających w Ekstraklasie.
Czasy się zmieniają, ale pan zawsze jest wśród nominowanych – parafrazę kultowego cytatu z filmu „Psy” Władysława Pasikowskiego można skierować pod adresem Kamila Grosickiego. Stukrotny reprezentant Polski to już ikona kategorii Ligowiec Roku: triumfował w 2022 oraz 2023, w kolejnej edycji był blisko, lecz ostatecznie musiał uznać wyższość Tarasa Romanczuka. Teraz skrzydłowy staje przed szansą na hat-tricka w Plebiscycie „PN”, choć już nie klasycznego, wszak przedzielonego zdobyczą kapitana Jagiellonii.
FOT. PRESSFOCUS
Szczecin nie ma powodów do zadowolenia ani z końcowych rozstrzygnięć poprzedniego sezonu, ani z wyników w rundzie jesiennej, jednak w ujęciu indywidualnym Grosicki ponownie stanął na wysokości zadania. Biorąc pod uwagę sumę jego bramek i asyst w Ekstraklasie, ubiegły rok okazał się gorszy tylko od fenomenalnego 2023. Gwiazdor Pogoni trzeci raz z rzędu zaliczył dwucyfrową liczbę ostatnich podań (dane za transfermarkt), jeśli zaś chodzi o trafienia, poprawił się o cztery względem roku 2024. 22 punkty w klasyfikacji kanadyjskiej oznaczają, że Grosicki miał bezpośredni udział w 35 procentach goli Portowców w minionych 12 miesiącach. W przypadku 37-latka na uwagę zasługuje nie tylko ofensywna powtarzalność, ale i stała obecność: Grosicki nie opuścił żadnego ligowego spotkania.
Jan Grzesik (Radomiak Radom)
W jednej zeszłorocznej kolejce na boisku zabrakło Jana Grzesika – Radomiak przegrał wówczas w Częstochowie. To w pewnym sensie fenomen: zadebiutował w Ekstraklasie dopiero w wieku 25 lat i im dłużej w niej występuje, tym wyższy prezentuje poziom. W Warcie wyróżniał się pomimo stylu preferowanego przez drużynę, z kolei sposób gry Radomiaka od mniej więcej półtora roku sprzyja błyskotliwości Grzesika.
FOT. Tomasz Jastrzebowski / Foto Olimpik / PressFocus
Ksywka Joao nie wzięła się z przypadku, bo 31-latek łączy w sobie słowiańską solidność z portugalskim polotem. Przez dwa i pół sezonu pracował w Radomiu z pięcioma trenerami, każdy widział w nim filar zespołu. Choć w różnych rolach, bowiem doświadczony zawodnik był już prawym obrońcą, skrzydłowym oraz wahadłowym, Goncalo Feio zaś wystawia go na lewej stronie defensywy. Tylko jesienią trafił sześć razy do siatki ligowych rywali!
Bartosz Nowak (GKS Katowice)
Katowice mają całkiem bogate tradycje w kategoriach Trener (Alojzy Łysko, Orest Lenczyk, Piotr Piekarczyk) oraz Odkrycie (Jan Furtok, Marek Koniarek, Tomasz Moskała), natomiast przedstawiciel Gieksy nigdy nie został Ligowcem Roku. Gdyby statuetka trafiła w ręce Bartosza Nowaka, stałby się dopiero drugim – po uhonorowanym za rok 2013 Radosławie Sobolewskim z Górnika – laureatem tej kategorii reprezentującym region Górnego Śląska.
FOT. Marta Badowska / PressFocus
Jesień miał dużo lepszą niż wiosnę, lecz ofensywa GKS niezmiennie opierała się na Nowaku. Na nominację 32-latek zapracował w równym stopniu sześcioma bramkami i ośmioma asystami, co boiskową inteligencją oraz nieszablonowością rozgrywania akcji. Warto również docenić jego nadzwyczajną jesienną skuteczność w Pucharze Polski znaczoną hat-trickiem przeciw Wiśle Płock i dubletem przeciwko Jagiellonii.
Jan Grzesik