Rozpoczęła
się ósma kolejka ligi francuskiej. Na inaugurację tej serii
spotkań Stade Rennes przed własną publicznością wygrało 1:0 z
Guingamp. Pełne 90 minut w drużynie gospodarzy rozegrał Kamil Grosicki. W trakcie drugiej połowy meczu polski skrzydłowy nie wykorzystał rzutu karnego.
Piątkowe
starcie z Guingamp zafundowało Kamilowi Grosickiemu huśtawkę
nastrojów. W 65. minucie gry gospodarze mogli objąć prowadzenie,
jednak znakomitej szansy na otworzenie wyniku spotkania nie
wykorzystał właśnie reprezentant Polski. Grosicki podszedł do
rzutu karnego podyktowanego za przewinienie we własnej szesnastce
Mustaphy Diallo, ale strzał polskiego skrzydłowego obronił
bramkarz zespołu gości, Karl-Johan Johnsson.
Ostatecznie
jednak drużyna Stade Rennes sięgnęła po trzy punkty. Już w
doliczonym czasie gry rezerwowy Adama Diakhab zdobył bramkę po
podaniu Pedro Henrique. 20-latek zagwarantował ekipie gospodarzy zwycięstwo i z pewnością znacznie poprawił nastrój Kamilowi Grosickiemu.
W
meczu przeciwko Guingamp Grosicki zaliczył piąty występ w
Ligue 1 w tym sezonie. Jednak dopiero po raz drugi Polak spędził na
murawie pełne 90 minut.
Dzięki
piątkowej wygranej Rennes awansowało na siódme miejsce w tabeli
ligi francuskiej.
Mateusz Bogusz z golem w MLS! Strzelił przeciwko byłej drużynie [WIDEO]
Pięciokrotny reprezentant Polski zdobył swoją trzecią bramkę w barwach Houston Dynamo. Jego nowy zespół pokonał LAFC, w którym grał w latach 2023-2025.
Sebastian Szymański w zimowym oknie transferowym zamienił Fenerbahce na Rennes. Teraz okazuje się, że ofensywny pomocnik po zaledwie pół roku może wrócić nad Bosfor.
Świetny dzień Polaków w 2. Bundeslidze! Dwóch piłkarzy z golem
Kapitalne popołudnie na zapleczu niemieckiej ekstraklasy przeżywają Dariusz Stalmach oraz Maik Nawrocki. Obaj zawodnicy wpisali się na liście strzelców w swoich spotkaniach po znakomitym uderzeniu głową.
Polak wygrywa z rewelacją Ligi Mistrzów i zalicza świetny występ. „Zamierzam wykorzystać swoją szansę”
Albert Posiadała zimą wrócił do Molde z wypożyczenia do Samsunsporu. W ostatnich tygodniach wszedł do bramki niebiesko-białych – od tego momentu zespół Martina Falka nie przegrywa. A ostatnio pokonał rewelację tego sezonu Ligi Mistrzów, Bodo/Glimt.