W przedostatnim meczu dziesiątej kolejki Bundesligi Fortuna Dusseldorf podejmowała FC Koeln. Górą ze starcia wyszli gospodarze, którzy za sprawą trzech punktów powiększyli swoją przewagę nad strefą spadkową.
Dawid Kownacki pojawił się na murawie w 78 minucie. (fot. Reuters)
Biorąc pod uwagę, iż przed meczem dzisiejsi rywale zajmowali odpowiednio piętnaste i szesnaste miejsce w tabeli, ich starcie należało rozpatrywać w ramach pojedynku outsiderów. Brak wyraźnego faworyta nie oznaczał jednak braku emocji.
Spotkanie nieco lepiej rozpoczęli goście, a konkretnie Simon Terodde, który w 12 minucie przestrzelił w dogodnej sytuacji. Gospodarze odpowiedzieli kilka chwil później, kiedy w słupek trafił Rouwen Hennings.
Co się wówczas odwlekło, to przed przerwą nie uciekło. W 38 minucie sędzia meczu odgwizdał faul w polu karnym Kozłów, a jedenastkę na gola zamienił wspomniany wyżej Hennings.
Po przerwie na 2:0 podwyższył Erik Thommy, który nie miał żadnego problemu ze sfinalizowaniem dokładnego dogrania Kaana Ayhana. Goście nie zdołali odpowiedzieć na ciosy wyprowadzone przez Fortunę i ostatecznie przegrali.
W 78 minucie gry na boisko wszedł Dawid Kownacki. Polak nie zdołał wpisać się na listę strzelców.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.