Fortuna 1. Liga: Trwa znakomita seria Stali Mielec
Stal Mielec kontynuuję swoją znakomitą serię. Drużyna prowadzona przez Artura Skowronka pokonała w delegacji Bruk-Bet Termalikę Nieciecza (2:1) i zanotowała na swoim koncie ósmy kolejny mecz bez porażki w Fortuna 1. Lidze.
Trener Stali Mielec miał powody do zadowolenia (fot. Łukasz Skwiot)
Po kiepskim początku sezonu, Bruk-Bet Termalica złapał ostatnio nieco wiatru w żagle, czego pokłosiem było uniknięcie porażki w czterech kolejnych spotkaniach (dwa zwycięstwa i dwa remisy). Całkiem niezła passą przed niedzielnym starciem mogli się również pochwalić goście z Mielca, którzy nie znaleźli pogromcy w siedmiu kolejkach z rzędu, przy czym odnieśli w tym czasie zaledwie jedną wygraną.
Wynik spotkania otworzył w 33. minucie Roman Gergel, który wykorzystał rzut karny podyktowany za zagranie piłki ręką przez jednego z rywali.
Termalica nie potrafiła jednak pójść za ciosem i podwyższyć prowadzenia. Najlepszą ku temu okazję miał wspomniany już Gergel, który znalazł się w sytuacji sam na sam Sewerynem Kiełpinem, ale uderzył prosto w niego.
Stare piłkarskie przysłowie mówi, że niewykorzystane szanse lubią się mścić i dokładnie tak było w tym przypadku. Kilka minut po tym jak gospodarze zaprzepaścili okazję na zdobycie gola… do siatki trafili goście. Do wyrównania doprowadził Martin Dobrotka i cała zabawa w Niecieczy zaczęła się od początku.
Jak się okazało, Stal nie tylko zdołała doprowadzić do remisu, ale także strzeliła gola, którym przechyliła szalę na swoją stronę. W 87. minucie zwycięstwo gościom dał Josip Soljic i trzy punkty powędrowały do Mielca.
Wieczysta Kraków bez licencji na Ekstraklasę! Komunikat klubu
Wieczysta Kraków ma realne szanse na awans do PKO BP Ekstraklasy. Krakowski klub nie otrzymał jednak licencji umożliwiającej występy na najwyższej klasie rozgrywkowej. Klub już zapowiedział odwołanie.
Za wcześnie na świętowanie. Śląsk nie dał rady wygrać z ŁKS
Wygrana z ŁKS Łódź, mogła zapewnić Śląskowi Wrocław awans do PKO BP Ekstraklasy. Wrocławianie jednak po godzinie gry przegrywali 0:2 i później zmuszeni byli gonić wynik.