Ostatnie środowe spotkanie Fortuna 1. Ligi zakończyło się remisem. Starcie Bruk-Betu Termaliki Nieciecza z Odrą Opole zakończyło się podział punktów (1:1).
Drużyna Lewandowskiego uratowali remis (fot. 400mm.pl)
Gospodarze byli uważani za zdecydowanych faworytów środowego starcia. Nie mogło jednak być inaczej, ponieważ podopieczni Mariusza Lewandowskiego doznali w tym sezonie zaledwie jednej porażki i pewnym krokiem zmierzają w kierunku Ekstraklasy.
Odra tak dobrymi wynikami nie mogła się pochwalić, a cztery kolejne spotkanie bez wygranej były jasnym sygnałem odnośnie tego, co może się wydarzyć w Niecieczy.
Spotkanie zaczęło jednak w najmniej oczekiwany sposób, bo od szybkiego wyjścia na prowadzenie przez gości z Opola. Wynik już w 5. minucie otworzył Konrad Nowak i jak się okazało, tak mocny cios podciął skrzydła Termalice.
Piłkarze Lewandowskiego rzucili się oczywiście do odrabiania strat, ale przez długi czas bili głowami w mur. Kiedy wydawało się, że mecz zakończy się sensacyjną wygraną Odry, gospodarzom udało się odpowiedzieć.
W szóstej minucie doliczonego czasu gry gola na wagę remisu strzelił Kacper Śpiewak, który pojawił się na boisku na kwadrans przed końcem.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.