Po emocjonującej końcówce Ruch Chorzów zremisował 2:2 z Podbeskidziem Bielsko-Biała w meczu 26. kolejki Fortuna I Ligi.
Dla Ruchu to już drugi mecz z rzędu ze stratą punktów. W poprzedniej kolejce chorzowianie musieli uznać wyższość Bruk-Betu Termaliki (1:2) i zakończyli imponująco długą serię meczów bez porażki. Niebiescy nie przełamali się w obecnej serii gier.
Niemniej jednak to właśnie gospodarze lepiej weszli w to spotkanie. W 30. minucie Remigiusz Szywacz wyprowadził ich na prowadzenie i na przerwę schodzili z jednobramkową przewagą.
Przewagą, którą w drugiej połowie doszczętnie roztrwonili. Najpierw w 71. minucie Tomasz Neugebaure doprowadził do wyrównania, a na dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry Goku wykorzystał rzut karny.
Wydawało się, że Podbeskidzie wyjedzie z Gliwic z kompletem punktów. Tak się jednak nie stało. W piątej minucie doliczonego czasu gry Ruch rzutem na taśmę wyszarpał remis. Daniel Szczepan zachował zimną krew i zamienił jedenastkę na gola.
Koniec! Szalona końcówka meczu w Gliwicach! Ruch Chorzów remisuje z Podbeskidziem Bielsko-Biała 2:2! ???? #RCHTSP
Kolejne potknięcie Niebieskich sprawia, że zasiadanie przez nich na fotelu wicelidera jest zagrożone. Ruch ma jedno spotkanie rozegrane więcej od trzeciej w tabeli Wisły Kraków, która notuje fenomenalną serię zwycięstw, a do drugiego miejsca traci tylko dwa oczka.
Jarosław Królewski dementuje. Były bramkarz Jagiellonii nie trafi do Wisły
Był golkiper m.in. Korony Kielce, Lechii Gdańsk czy Jagiellonii Białystok – Zlatan Alomerović może wrócić do Polski. Serbowi pod koniec maja kończy się kontrakt i ma ofertę z kraju nad Wisłą.