– Po tym zwycięstwie czuję dużą radość. Wygraliśmy bardzo ważne dla nas spotkanie z drużyną, która ma wielkie aspiracje – powiedział Waldemar Fornalik po wygranej Ruchu Chorzów 3:2 na stadionie Legii Warszawa.
Ruch przez dwa lata z rzędu eliminował Legię z Pucharu Polski. Po tym jednak jak niedawno odpadł bezdyskusyjnie przegrywając 0:2 w Warszawie zdawało się, że patent chorzowian na legionistów to czas miniony. Tym bardziej, że w sobotę Legia prowadziła 2:0 i dominowała. Wystarczył jednak błąd gospodarzy w ostatnich sekundach pierwszej połowy i gol Arkadiusza Piecha na 2:1, by wszystko się odmieniło. W drugiej połowie znowu dwukrotnie Piech – i to w ciągu minuty – pokonywał Marijana Antolovicia. A mogło być nawet 4:2, gdyby sędziowie nie uznali, że trafiający w końcówce do siatki Marek Zieńczuk był na minimalnym spalonym.
– Pierwsza połowa była kiepska w naszym wykonaniu. Bramka do szatni dała nam wiarę w sukces. Uwierzyliśmy, że możemy zdobyć kolejne bramki i nawet wygrać. W drugiej połowie zagraliśmy tak jak powinniśmy od początku. Grało nam się łatwiej, ponieważ Legia rzuciła się na nas i bardzo się odkryła. Nasza wygrana 3:2 jest na pewno sprawiedliwym wynikiem. Ruch miał swoje atuty szczególnie w osobie Arkadiusza Piecha. Na temat Legii nie chcę się wypowiadać – mówił szkoleniowiec zwycięskich chorzowian.
Sparing z rywalem Hiszpanii! Tak Cracovia uczci jubileusz
W tym roku Cracovia obchodzi 120-lecie istnienia. Pasy rozegrają z tej okazji towarzyskie spotkanie z 13. siłą minionego sezonu hiszpańskiej ekstraklasy.
W ostatnim dniach doszło do zamieszania związanego z miejscem rozegrania Superpucharu Polski. Polski Związek Piłki Nożnej chciał, aby mecz odbył się we Wrocławiu, ale nie udało mu się przeforsować tego rozwiązania.
Widzew Łódź interesuje się Michałem Karbownikiem, ale przeszkodą w transferze mogą okazać się zaporowe oczekiwania czterokrotnego reprezentanta Polski.