Na tydzień przed startem rundy rewanżowej T-Mobile Ekstraklasy Waldemar Fornalik, szkoleniowiec Ruchu Chorzów, wciąż nie wie jak będzie ostatecznie wyglądał jego zespołu. Ten miał wykrystalizować się podczas obozu w Turcji, ale opiekun „Niebieskich” nadal ma sporo wątpliwości.
Ruch podczas zimowych przygotowań zmierzył się z czołowymi drużynami ligi bułgarskiej, słowackiej, macedońskiej i białoruskiej. Zdaniem Fornalika, to były bardzo potrzebne i pożyteczne sprawdziany. – Nie przypominam sobie, żebyśmy mieli wcześniej w Turcji równie wymagających przeciwników. To dzięki takim meczom zdajemy sobie sprawę z naszych słabości – powiedział.
– Od początku okresu przygotowawczego wiemy, że na inaugurację rundy rewanżowej ekstraklasy zagramy bez pauzujących za kartki Marka Szyndrowskiego i Marka Zieńczuka. To bolesna absencja i jak widać cały czas pracujemy nad tym, żeby nie była zbyt widoczna – kontynuował. – Były chwile, gdy wydawało się, że jesteśmy tego blisko. Teraz, na tydzień przed startem ligi, wciąż są znaki zapytania. Rywalizacja o miejsce w składzie na pewno nie jest skończona – dodał.
Media: Siedemnastokrotny reprezentant Polski odejdzie z Rakowa
Paweł Dawidowicz zimą związał się z Rakowem Częstochowa kontraktem obowiązującym do końca bieżącego sezonu z opcją przedłużenia o kolejne dwanaście miesięcy. Wszystko wskazuje jednak na to, że klub spod Jasnej Góry nie zdecyduje się na aktywowanie zawartej w umowie klauzuli.
Kellyn Acosta: Pogoń była w poprzednich meczach zbyt przyjemna dla rywali
Mając trzydziestkę na karku, pierwszy raz wyjechał grać w Europie, choć przyznaje, że zawsze było to jego marzeniem. Za oceanem ma wyrobione nazwisko: zaliczył blisko 320 spotkań w MLS i 58 w reprezentacji Stanów Zjednoczonych.
Czołowy bramkarz Ekstraklasy może zmienić klub. Tyle oczekuje za niego Korona
Dwa najbliższe spotkania mogą być ostatnimi Xaviera Dziekońskiego w Koronie Kielce. 22-latek, który znalazł się w gronie pięciu nominowanych do nagrody najlepszego golkipera sezonu na najwyższym poziomie w Polsce, najprawdopodobniej wkrótce zmieni otoczenie.
Ivi Lopez wprost o swojej przyszłości. „Pusto na stole”.
Ivi Lopez odejdzie z Rakowa Częstochowa. Legenda "Medalików" niemal na pewno opuści też Polskę. Zawodnik przyznał, że nie ma żadnych ofert znad Wisły.