Flota, Zawisza i Nieciecza bez licencji. Miedź Legnica w Ekstraklasie!?
Tego można się było spodziewać. Większość klubów walczących o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej nie dostała licencji na grę w Ekstraklasie. Bez problemu otrzymała ją tylko Cracovia.
W przypadku Zawiszy sprawa wydaje się jeszcze do uratowania w prosty sposób, bo wystarczy dostarczyć do komisji licencyjnej pogłębione i dokładniejsze informacje finansowe. Zdecydowanie gorzej wygląda sytuacja Floty i Termaliki.
– Oba kluby nie mają stadionów spełniających wymogi Ekstraklasy. By pozytywnie przejść weryfikację, trzeba spełnić wiele punktów, z których najważniejsze to posiadanie obiektów na 4500 widzów, z czego tysiąc miejsc musi znajdować się pod dachem. Konieczna też jest podgrzewana murawa i oświetlenie. W dwa dni, jakie pozostały na złożenie odwołań, spełnienie wymagań jest praktycznie niemożliwe. Chyba że kluby podpiszą umowy na grę na stadionach spełniających oczekiwania. Odnoszę wrażenie, że tak Nieciecza, jak i Flota zbyt beztrosko podeszły do zaleceń – uważa Krzysztof Sachs, przewodniczący komisji licencyjnej, który żałuje, że tylko cztery drużyny złożyły wnioski. – W innym wypadku niemal pewna pozwolenia na grę w elicie byłaby np. Miedź Legnica, która spełnia wszelkie wymogi infrastrukturalne – powiedział Sachs.
Jeśli ostatecznie żadnej z trzech wymienionych drużyn nie zostanie przyznana licencja, wówczas do złożenia wniosku komisja zachęcać będzie przedstawicieli zespołów pierwszoligowych notowanych niżej, które spełniają wymogi. Taką ekipą jest na przykład wspomniana Miedź Legnica. O pozostaniu w elicie GKS-u Bełchatów nie ma mowy.
Królewskiemu trzeba oddać co królewskie [KOMENTARZ]
Stało się. Po najdłuższej w historii, bo aż czteroletniej przerwie, Biała Gwiazda wraca do Ekstraklasy. Jak sobie w niej poradzi to dzisiaj wielka niewiadoma, bo przez ten czas mocno zmienił się i klub z Reymonta i liga. Na razie jednak w Krakwie jest czas na świętowanie.