Przejdź do treści
fot. Mark Cosgrove/News Images/SIPA USA/PressFocus i IMAGO/PressFocus

fot. Mark Cosgrove/News Images/SIPA USA/PressFocus i IMAGO/PressFocus

Ligi w Europie Premier League

Faraonów dwóch. „Przestańcie nas porównywać”

Mecz Manchesteru City z Liverpoolem nie będzie starciem tytanicznych drużyn, ale potyczką tytanicznych indywidualności owszem. I to z tego samego, odległego z angielskiej perspektywy kraju.

Maciej Sarosiek

W minionych latach spotkania obu ekip określano mianem decydujących o rezultacie zmagań o tytuł mistrzowski. Niekiedy faktycznie dysponowały taką mocą. W sezonie 2018-19 The Citizens zremisowali i wygrali z The Reds, a na mecie pasjonującego wyścigu wyprzedzili ich o zaledwie jeden punkt. W rozgrywkach 2021-22 też byli lepsi tylko o jedno oczko, po 2:2 zarówno na Anfield, jak i na Etihad Stadium. Jednak ich drugi mecz w kampanii 2024-25 nie ma statusu rywalizacji bezpośrednich pretendentów do sięgnięcia po najcenniejsze trofeum nad Tamizą. O ile podopieczni Arne Slota są faworytem do jego wzniesienia, o tyle zawodnicy Pepa Guardioli – podstarzali, schorowani, słabnący – dawno stracili na to szansę. Ale zwieńczenie 26. kolejki Premier League i tak zapowiada się interesująco. Choćby z uwagi na pojedynek Omara Marmousha z Mohamedem Salahem.

To absolutnie czołowi atakujący trwającego sezonu. Ich klasę dobitnie uzmysławia zestawienie piłkarzy z największą liczbą goli i asyst zebranych w barwach drużyn występujących w pięciu najwyżej sklasyfikowanych ligach w Europie.

Salah utrzymuje się na elitarnym poziomie od lat, lecz w bieżących rozgrywkach osiągnął życiową formę. Bezpośredni udział w akcji bramkowej Liverpoolu bierze średnio raz na 64 minuty spędzone na boisku, co stanowi najlepszy współczynnik w jego karierze. Maczał stopy w ponad połowie trafień The Reds. Jako egzekutor i kreator, alfa i omega zagwarantował im 31 ligowych punktów (które miejsce w stawce zajmowaliby bez niego?). Zmierza po czwartego Złotego Buta Premier League oraz drugi tytuł Playmakera Sezonu Premier League – jest wyraźnym liderem rankingów strzelców (24) i asystentów (15). Awansował na szóstą pozycję w klasyfikacji zawodników z największą liczbą goli w historii Premier League, ma ich w dorobku 181. Na czwartą w zestawieniu piłkarzy z największą liczbą trafień w dziejach klubu, ma ich na koncie 240. Jest grającą legendą.

Marmoush na elitarny poziom dopiero wchodzi. W poprzednich rozgrywkach po raz pierwszy w karierze zanotował dwucyfrówkę w dziedzinie zdobywania bramek. W jesiennej części trwającego sezonu spisywał się tak zjawiskowo (20 trafień i 14 asyst w 26 występach), że zimą Manchester City zapłacił za niego Eintrachtowi Frankfurt 59 milionów funtów. Z premierowym błyskiem w nowym zespole poczekał do piątego meczu – na dystansie niespełna kwadransa starcia ligowego z Newcastle United skompletował hat-tricka. „Faraon Manchesteru” – skwitowali wyczyn 26-latka The Citizens na łamach mediów społecznościowych.

Dotąd faraonem i egipskim królem nazywano w angielskim futbolu wyłącznie Salaha. To tylko wzmaga porównania obu graczy, nieuniknione w przypadkach objawień piłkarskich z krajów pochodzenia legend. Ile było w Anglii nowych Franków Lampardów? A nowych Ronaldów w Brazylii? Nowych Andresów Iniestów w Hiszpanii i Arjenów Robbenów w Holandii? Nowych Robertów Lewandowskich w Polsce?

– Niewielu zawodników z Egiptu i krajów arabskich osiągnęło sukces w Europie, ale Marmoush jest jednym z nich. Ma ogromny potencjał. Jest ważnym piłkarzem swojej drużyny klubowej oraz reprezentacji – ocenia Salah. Dodaje jednak: – Przestańcie nas porównywać, mówić, iż będzie nowym Salahem i przebije moje osiągnięcia. To sprowadzi na niego wieczną presję, nie pomoże mu. Zestawiacie go z graczem, który w zeszłych latach odnosił duże sukcesy, a on dopiero zaczyna karierę. Pozwólcie mu być sobą, cieszyć się tym. Porównania mu nie pomogą. Niech robi swoje, idzie własną drogą, z dala od mojej kariery.

Marmoush z pewnością docenia wsparcie starszego rodaka. – Udało mu się zostać jednym z  trzech najlepszych zawodników na świecie – mówi o nim. – To mnie inspiruje, też chcę tego dokonać. Jest nie tylko wspaniałym piłkarzem, lecz także liderem, inspiracją dla nas wszystkich. Oglądanie, jak trenuje i jak podchodzi do meczów, zawsze stanowi lekcję.

Z ich wypowiedzi łatwo wyczuć, że darzą się wzajemnym szacunkiem, a nawet sympatią. Tak przystało na kolegów z reprezentacji. Rozegrali wspólnie 26 meczów. Marmoush zanotował dwie asysty przy golach Salaha w towarzyskiej potyczce z Nigrem. Salah zaliczył ostatnie podanie przy trafieniu Marmousha w starciu z Malawi w ramach kwalifikacji Pucharu Narodów Afryki.

W niedzielę po raz pierwszy spotkają się na murawie w charakterze przeciwników. Faraon z faraonem. Który zasiądzie tego dnia na tronie?

guest
0 komentarzy
najstarszy
najnowszy oceniany
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 2/2026

Nr 2/2026

Ligi w Europie Premier League

Niespodzianka! Arsenal stracił punkty i świetną szansę

Arsenal tylko zremisował z Nottingham Forest i nie wykorzystał szansy na zwiększenie przewagi nad Manchesterem City do dziewięciu punktów.

London, England, 14th January 2026. Declan Rice of Arsenal during the Chelsea vs Arsenal Carabao Cup match at Stamford Bridge, London. Picture credit should read: Paul Terry / Sportimage EDITORIAL USE ONLY. No use with unauthorised audio, video, data, fixture lists, club/league logos or live services. Online in-match use limited to 120 images, no video emulation. No use in betting, games or single club/league/player publications. SPI_120_PT_Chelsea_Arsenal SPI-4450-0119
2026.01.14 Londyn
pilka nozna , Puchar Ligi Angielskiej
Chelsea Londyn - Arsenal Londyn
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Historyczna niemoc Liverpoolu przeciwko beniaminkom. Tego w erze Premier League jeszcze nie było

The Reds jako pierwsi w historii Premier League nie pokonali u siebie żadnego z beniaminków. Dzisaj podopieczni Arne Slota zremisowali 1:1 z Burnley.

Liverpool v Burnley, Liverpool, UK - 17 Jan 2026 Florian Wirtz of Liverpool and Maxime Esteve of Burnley during the Premier League match between Liverpool and Burnley at Anfield, Liverpool on 17 January 2026  Liverpool Anfield Liverpool England Copyright: xHarryxCornish/PPAUKx PPA-240787
2026.01.17 Liverpool
pilka nozna liga angielska
FC Liverpool - Burnley

Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Kolejna wpadka Liverpoolu! Gol Wirtza nie wystarczył

Liverpool tylko zremisował z Burnley w 22. kolejce Premier League. To kolejny rozczarowujący wynik The Reds.

Frankfurt, Germany. 22nd Oct 2025. . Trainer Arne Slot Liverpool Eintracht Frankfurt - FC Liverpool 22.10.2025 *** Frankfurt, Germany 22nd Oct 2025 Coach Arne Slot Liverpool Eintracht Frankfurt FC Liverpool 22 10 2025
2025.10.22 Frankfurt
pilka nozna , liga mistrzow
Eintracht Frankfurt - FC Liverpool
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Przełamanie Chelsea. Czekała na to ponad miesiąc

Chelsea pokonała Brentford, dzięki czemu przerwała serię występów ligowych be zwycięstwa.

Chelsea v Brentford, Premier League Joao Pedro of Chelsea scores and celebrates, 1-0, during the Chelsea v Brentford Premier League match at Stamford Bridge, London, England on 17 January 2026 Credit: Ian Stephen/Every Second Media Editorial use only. All images are copyright Every Second Media Limited. No images may be reproduced without prior permission. All rights reserved. Premier League and Football League images are subject to licensing agreements with Football DataCo Limited. see https://www.football-dataco.com Copyright: xIMAGO/EveryxSecondxMediax ESM-1758-0019 IanxStephenx/xEveryxSecondxMediax
2026.01.17 Londyn
pilka nozna liga angielska
Chelsea Londyn - Brentford
Foto IMAGO/PressFocus

!!! POLAND ONLY !!!
Czytaj więcej

Ligi w Europie Premier League

Ale pudło! Dominik Szoboszlai zmarnował rzut karny [WIDEO]

Liverpool mógł szybko wyjść na prowadzenie w meczu z Burnley, ale Dominik Szoboszlai zmarnował rzut karny. Węgier uderzył w poprzeczkę.

Ale pudło! Dominik Szoboszlai zmarnował rzut karny [WIDEO]
Czytaj więcej