Barcelona w sobotnim finale Ligi Mistrzów pokonała Manchester United 3:1 i w dobrym stylu zapewniła sobie kolejny triumf w tych rozgrywkach. Pomimo fatalnego wyniku, „Czerwone Diabły” się nie załamują, a obrońca drużyny z Old Trafford, Patrice Evra, liczy na rewanż już w kolejnym sezonie.
Biorąc pod uwagę drugą porażkę zespołu sir Alexa Fergusona z „Dumą Katalonii” w starciach na tym poziomie rozgrywek w trzech ostatnich latach, można się domyślać, że United chcieliby w następnej edycji Ligi Mistrzów uniknąć kolejnej potyczki z hiszpańskim rywalem. Średnia wieku piłkarzy Barcelony, która jest niższa niż w przypadku graczy z Manchesteru mogłaby także wskazywać, że „Czerwone Diabły” przez wiele kolejnych lat będą na straconej pozycji, Patrice Evra nie ma jednak w tej sprawie żadnych obaw i jest gotowy na rozegranie rewanżu na stadionie w Monachium już za 12 miesięcy.
– Manchester United nigdy nie zginie – powiedział dla oficjalnej telewizji klubowej MUTV. – Nie boimy się. Chcę znów dojść do finału i trafić na Barcelonę. Mamy za sobą udany sezon, ale nie idealny, ponieważ przegraliśmy sobotnie starcie. W przyszłym roku do mistrzostwa Anglii chcemy już dołożyć także trofeum Ligi Mistrzów.
Interwencja na wagę utrzymania? Sceny w Premier League! [WIDEO]
Tottenham zremisował 1:1 z Leeds United i powiększył przewagę nad West Hamem United, który otwiera strefą spadkową. W dużej mierze zawdzięcza to cudownej paradzie bramkarza Antonina Kinsky'ego w ostatnich minutach gry.
Wątpliwości rozwiane. Ten zawodnik na pewno nie opuści Manchesteru United tego lata
Władzie Czerwonych Diabłów zdecydowały, że Amad Diallo nie będzie dostępny na sprzedaż tego lata. Iworyjczyk stał się zbyt ważnym ogniwem w ekipie Michaela Carricka.
Obrońca Manchesteru City wróci do byłego klubu? Latem będzie wolnym zawodnikiem
John Stones po zakończeniu sezonu opuści Manchester City. Wielokrotny reprezentant Anglii w klubie z Etihad spędził prawie 10 lat. Latem Stones może wrócić do swojego byłego klubu – Evertonu.