Barcelona w sobotnim finale Ligi Mistrzów pokonała Manchester United 3:1 i w dobrym stylu zapewniła sobie kolejny triumf w tych rozgrywkach. Pomimo fatalnego wyniku, „Czerwone Diabły” się nie załamują, a obrońca drużyny z Old Trafford, Patrice Evra, liczy na rewanż już w kolejnym sezonie.
Biorąc pod uwagę drugą porażkę zespołu sir Alexa Fergusona z „Dumą Katalonii” w starciach na tym poziomie rozgrywek w trzech ostatnich latach, można się domyślać, że United chcieliby w następnej edycji Ligi Mistrzów uniknąć kolejnej potyczki z hiszpańskim rywalem. Średnia wieku piłkarzy Barcelony, która jest niższa niż w przypadku graczy z Manchesteru mogłaby także wskazywać, że „Czerwone Diabły” przez wiele kolejnych lat będą na straconej pozycji, Patrice Evra nie ma jednak w tej sprawie żadnych obaw i jest gotowy na rozegranie rewanżu na stadionie w Monachium już za 12 miesięcy.
– Manchester United nigdy nie zginie – powiedział dla oficjalnej telewizji klubowej MUTV. – Nie boimy się. Chcę znów dojść do finału i trafić na Barcelonę. Mamy za sobą udany sezon, ale nie idealny, ponieważ przegraliśmy sobotnie starcie. W przyszłym roku do mistrzostwa Anglii chcemy już dołożyć także trofeum Ligi Mistrzów.
Polak może odejść z niemieckiego klubu. Trafi do Bundesligi?
Kontrakt Michała Karbownika z Herthą Berlin wygasa już za niespełna dwa miesiące. Niewykluczone, że były piłkarz Legii Warszawa zdecyduje się na zmianę otoczenia.
Portugalczycy ocenili występ polskiego trio z Porto w meczu z Estorilem
FC Porto pokonało wczoraj Estoril 3:1 i umocniło się na pozycji lidera ligi portugalskiej. Trener Francesco Farioli postawił na tercet reprezentantów Polski od pierwszej minuty. Jak zagrali Jan Bednarek, Jakub Kiwior oraz Oskar Pietuszewski?