Przejdź do treści
BERLIN 06.07.2024
MECZ 1/4 FINALU CWIERCFINAL MISTRZOSTW EUROPY 2024: HOLANDIA - TURCJA --- QUARTERFINAL UEFA EURO 2024 MATCH: THE NETHERLANDS - TURKEY
CODY GAKPO  BRAMKA GOL RADOSC
FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl

Euro 2024

EUROZŁĄCZE 7: Francja: niech syn skopiuje ojca. Anglia: nie płakać jak Gazza, nie strzelać jak Southgate.

Hiszpanie tylko raz przegrali półfinał wielkiej imprezy, ale to akurat sprawa bardzo świeża. Francuzi mimo wielu epickich gier półfinałowych, mają też traumy, z tym że teraz liczą na to, że Marcus przypomni w końcu Liliana. Holendrzy mogą bać się karnych, zaś Anglicy nie chcą pamiętać o łzach Paula Gascoigne’a i pudle obecnego selekcjonera. Czas na walkę o finał!

Zbigniew Mucha

Nie licząc pojedynczych wyskoków, jak mecz Niemców z Hiszpanami, Euro 2024 nie zachwyca. Skoro ćwierćfinały nie sprawiły, że postronni fani zakochali się w imprezie, to trudno tego oczekiwać po półfinałach i finale. To przecież zwykle gry o wejście do najlepszej czwórki bywają najbardziej intrygujące, przynoszą najwięcej emocji, uwodzą poziomem.

Jak zatem spojrzeć na zbliżające się półfinały? Czy należy oczekiwać, że śpiący Anglicy w końcu się obudzą, skoro gołym okiem widać, że ich Lwy-przewodnicy stada, prezentują co najwyżej połowę formy klubowej? Czy jednak Holandia jest na tyle silna, by sforsować dość szczelny obronny rygiel wyspiarzy? Na ile maska przeszkadza Kylianowi Mbappe? Czy w końcu wicemistrzowie świata zaczną grać i strzelać w zgodzie ze swoim potencjałem?

FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl

– Krytycy mnie zupełnie nie obchodzą. Jesteśmy półfinalistami – odpiera zarzuty Youssouf Fofana.

– Dotarcie do półfinału to duże osiągnięcie i nie ma znaczenia, że wszyscy tego oczekiwali – to już Didier Deschamps.

Na drodze Les Bleus staną Hiszpanie. Szybko okrzyknięto ich faworytami turnieju. Ćwierćfinał pokazał, że ta drużyna ma jednak deficyty, a jej awans do wielkiej czwórki należy uznać za cokolwiek szczęśliwy (bądź nawet niezasłużony, jeśli przyjąć, że Niemcom należał się rzut karny). – W jedności siła! – krzyczy Luis de la Fuente. Ale przeciwko Francuzom nie będzie mógł skorzystać z Pedriego (kontuzja) i wykartkowanych Robina Le Normanda (żadna strata) oraz Daniego Carvajala (potężna).

– W jedności siła! – krzyczy Luis de la Fuente. Ale przeciwko Francuzom nie będzie mógł skorzystać z Pedriego (kontuzja) i wykartkowanych Robina Le Normanda (żadna strata) oraz Daniego Carvajala (potężna).

W większości wypadków, kiedy już La Roja docierała na poziom półfinałów – jak w 1964, 1984, 2008, 2010, 2012 – to wychodziła zwycięsko z tej próby i, co więcej, sięgała później po złoto. Nie powiodło jej się w decydującym o trofeum meczu tylko raz – na Euro ’84, kiedy finałowym rywalem była Francja. Są więc rachunki do wyrównania. Trzeba jednak pamiętać, że z kolei Francuzi od 1998 roku grali sześciokrotnie w półfinałach i nigdy nie przegrali.

Rzut oka na historyczne statystyki z jednym zastrzeżeniem: na kilku wcześniejszych imprezach nie były rozgrywane klasyczne gry półfinałowe, stąd też nie uwzględniamy ich w dorobku choćby Holendrów za mundiale w 1974 i 1978 roku.

HISZPANIA W PÓŁFINAŁACH MŚ i ME: 6 razy, 5 wygranych, 1 przegrany.

Pamiętny, bo radosny: ME 2012, po serii rzutów karnych z Portugalią. Pomimo pierwszego pudła Xabiego Alonso, wszystko zwieńczył wspaniały finał w Kijowie z Italią.

Pamiętny, bo bolesny: ME 2020, porażka z Włochami po karnych. Pomyłki obecnego bohatera Hiszpanów – Daniego Olmo i antybohatera – Alvaro Moraty.

FRANCJA W PÓŁFINAŁACH MŚ I ME: 12 razy, 7 wygranych, 5 porażek

Pamiętny, bo radosny: MŚ 1998. Droga przez mękę, dwa trafienia prawego obrońcy Liliana Thurama, ojca Marcusa, pozwoliły pokonać Chorwatów na Stade de France.

Pamiętny, bo bolesny: MŚ 1982, mecz-legenda w Sewilli. W dogrywce Tricolores prowadzili 3:1 z RFN. Stracili Patricka Battistona stratowanego przez Haralda Schumachera i dwie bramki, a potem Niemcy dopełnili dzieła zniszczenia w rzutach karnych. Największa trauma francuskiego futbolu w historii.

HOLANDIA W PÓŁFINAŁACH MŚ I ME: 8 razy, 2 wygrane, 6 przegranych.

Pamiętny, bo radosny: ME 1988, absolutny hit. Rywalizacja drużyn i kibiców nawzajem się nie lubiących, w dodatku w Hamburgu, na terenie gospodarza. Wygrana 2:1 z RFN po tym, jak dwie minuty przed końcem Marco van Basten uprzedził Juergena Kohlera.

Pamiętny, bo bolesny: ME 2000, na swoim terenie, w Amsterdamie. W serii jedenastek lepsi okazali się Włosi. Pomylił się między innymi Frank de Boer, tak jak dwa lata wcześniej w półfinale MŚ z Brazylią, skusił jego bliźniak Ronald.

ANGLIA W PÓŁFINAŁACH MŚ I ME: 6 razy, 2 wygrane, 4 przegrane.

Pamiętny, bo radosny: MŚ 1966 i nie może być inaczej. Zwycięska rywalizacja strzelecka Bobby’ego Charltona z Eusebio otworzyła drogę Anglikom do Pucharu Świata.

Pamiętny, bo bolesny: wyjątkowo dwa – MŚ 1990 i ME 1996. W obu przypadkach górą byli Niemcy, w obu przypadkach po serii rzutów karnych. Na turnieju we Włoszech świat płakał razem z Gascoignem, sześć lat później, na Wembley, marzenia wyspiarzy zabił Gareth Southgate, ich obecny selekcjoner…

guest
0 komentarzy
Wbudowane opinie
Zobacz wszystkie komentarze

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 29/2024

Nr 29/2024