EUROZŁĄCZE 7: Francja: niech syn skopiuje ojca. Anglia: nie płakać jak Gazza, nie strzelać jak Southgate.
Hiszpanie tylko raz przegrali półfinał wielkiej imprezy, ale to akurat sprawa bardzo świeża. Francuzi mimo wielu epickich gier półfinałowych, mają też traumy, z tym że teraz liczą na to, że Marcus przypomni w końcu Liliana. Holendrzy mogą bać się karnych, zaś Anglicy nie chcą pamiętać o łzach Paula Gascoigne’a i pudle obecnego selekcjonera. Czas na walkę o finał!
Nie licząc pojedynczych wyskoków, jak mecz Niemców z Hiszpanami, Euro 2024 nie zachwyca. Skoro ćwierćfinały nie sprawiły, że postronni fani zakochali się w imprezie, to trudno tego oczekiwać po półfinałach i finale. To przecież zwykle gry o wejście do najlepszej czwórki bywają najbardziej intrygujące, przynoszą najwięcej emocji, uwodzą poziomem.
Jak zatem spojrzeć na zbliżające się półfinały? Czy należy oczekiwać, że śpiący Anglicy w końcu się obudzą, skoro gołym okiem widać, że ich Lwy-przewodnicy stada, prezentują co najwyżej połowę formy klubowej? Czy jednak Holandia jest na tyle silna, by sforsować dość szczelny obronny rygiel wyspiarzy? Na ile maska przeszkadza Kylianowi Mbappe? Czy w końcu wicemistrzowie świata zaczną grać i strzelać w zgodzie ze swoim potencjałem?
FOT. PIOTR KUCZA/400mm.pl
– Krytycy mnie zupełnie nie obchodzą. Jesteśmy półfinalistami – odpiera zarzuty Youssouf Fofana.
– Dotarcie do półfinału to duże osiągnięcie i nie ma znaczenia, że wszyscy tego oczekiwali – to już Didier Deschamps.
Na drodze Les Bleus staną Hiszpanie. Szybko okrzyknięto ich faworytami turnieju. Ćwierćfinał pokazał, że ta drużyna ma jednak deficyty, a jej awans do wielkiej czwórki należy uznać za cokolwiek szczęśliwy (bądź nawet niezasłużony, jeśli przyjąć, że Niemcom należał się rzut karny). – W jedności siła! – krzyczy Luis de la Fuente. Ale przeciwko Francuzom nie będzie mógł skorzystać z Pedriego (kontuzja) i wykartkowanych Robina Le Normanda (żadna strata) oraz Daniego Carvajala (potężna).
– W jedności siła! – krzyczy Luis de la Fuente. Ale przeciwko Francuzom nie będzie mógł skorzystać z Pedriego (kontuzja) i wykartkowanych Robina Le Normanda (żadna strata) oraz Daniego Carvajala (potężna).
W większości wypadków, kiedy już La Roja docierała na poziom półfinałów – jak w 1964, 1984, 2008, 2010, 2012 – to wychodziła zwycięsko z tej próby i, co więcej, sięgała później po złoto. Nie powiodło jej się w decydującym o trofeum meczu tylko raz – na Euro ’84, kiedy finałowym rywalem była Francja. Są więc rachunki do wyrównania. Trzeba jednak pamiętać, że z kolei Francuzi od 1998 roku grali sześciokrotnie w półfinałach i nigdy nie przegrali.
Rzut oka na historyczne statystyki z jednym zastrzeżeniem: na kilku wcześniejszych imprezach nie były rozgrywane klasyczne gry półfinałowe, stąd też nie uwzględniamy ich w dorobku choćby Holendrów za mundiale w 1974 i 1978 roku.
HISZPANIA W PÓŁFINAŁACH MŚ i ME: 6 razy, 5 wygranych, 1 przegrany.
Pamiętny, bo radosny: ME 2012, po serii rzutów karnych z Portugalią. Pomimo pierwszego pudła Xabiego Alonso, wszystko zwieńczył wspaniały finał w Kijowie z Italią.
Pamiętny, bo bolesny: ME 2020, porażka z Włochami po karnych. Pomyłki obecnego bohatera Hiszpanów – Daniego Olmo i antybohatera – Alvaro Moraty.
FRANCJA W PÓŁFINAŁACH MŚ I ME: 12 razy, 7 wygranych, 5 porażek
Pamiętny, bo radosny: MŚ 1998. Droga przez mękę, dwa trafienia prawego obrońcy Liliana Thurama, ojca Marcusa, pozwoliły pokonać Chorwatów na Stade de France.
Pamiętny, bo bolesny: MŚ 1982, mecz-legenda w Sewilli. W dogrywce Tricolores prowadzili 3:1 z RFN. Stracili Patricka Battistona stratowanego przez Haralda Schumachera i dwie bramki, a potem Niemcy dopełnili dzieła zniszczenia w rzutach karnych. Największa trauma francuskiego futbolu w historii.
HOLANDIA W PÓŁFINAŁACH MŚ I ME: 8 razy, 2 wygrane, 6 przegranych.
Pamiętny, bo radosny: ME 1988, absolutny hit. Rywalizacja drużyn i kibiców nawzajem się nie lubiących, w dodatku w Hamburgu, na terenie gospodarza. Wygrana 2:1 z RFN po tym, jak dwie minuty przed końcem Marco van Basten uprzedził Juergena Kohlera.
Pamiętny, bo bolesny: ME 2000, na swoim terenie, w Amsterdamie. W serii jedenastek lepsi okazali się Włosi. Pomylił się między innymi Frank de Boer, tak jak dwa lata wcześniej w półfinale MŚ z Brazylią, skusił jego bliźniak Ronald.
ANGLIA W PÓŁFINAŁACH MŚ I ME: 6 razy, 2 wygrane, 4 przegrane.
Pamiętny, bo radosny: MŚ 1966 i nie może być inaczej. Zwycięska rywalizacja strzelecka Bobby’ego Charltona z Eusebio otworzyła drogę Anglikom do Pucharu Świata.
Pamiętny, bo bolesny: wyjątkowo dwa – MŚ 1990 i ME 1996. W obu przypadkach górą byli Niemcy, w obu przypadkach po serii rzutów karnych. Na turnieju we Włoszech świat płakał razem z Gascoignem, sześć lat później, na Wembley, marzenia wyspiarzy zabił Gareth Southgate, ich obecny selekcjoner…
Jesus Owono rozważa zakończenie kariery po śmierci Jesus de Miguela
Jesús Owono, bramkarz FC Andorra, rozważa zakończenie piłkarskiej kariery po tragicznym wypadku, do którego doszło podczas meczu z Tenerife. W wyniku zderzenia z 25-latkiem zmarł Jesus de Miguel. Golkiper bardzo przeżywa całe zdarzenie i obecnie korzysta z pomocy psychologicznej.
Koniec pewnej epoki w Portugalii. Jorge Jesus wskazał następcę Ronaldo
Cristiano Ronaldo zakończył reprezentacyjną karierę, a Portugalczycy muszą przyzwyczaić się do gry bez swojego wieloletniego lidera. Selekcjoner Jorge Jesus ogłosił już, kto przejmie opaskę kapitańską po 41-letnim napastniku. Wybór padł na Bernardo Silvę.
Bartosz Salamon w sztabie reprezentacji narodowej? Sensacyjne wieści!
Bartosz Salamon może rozpocząć zupełnie nowy etap swojej kariery. Jak informują albańskie media, 35-letni obrońca dołączył do sztabu szkoleniowego tamtejszej kadry.