Osiem minut wystarczyło reprezentacji Niemiec do wypracowania przewagi, która wystarczyła do pokonania reprezentacji Holandii i awansu do finału mistrzostw Europy do lat 21.
Jeszcze jeden krok i kibice Niemców będą mogli świętować. (fot. Łukasz Skwiot)
Obie drużyny spotkały się już w trakcie trwającego turnieju. W marcu, w fazie grupowej padł wynik 1:1. Bramki zdobyli Justin Kluivert oraz Lukas Nmecha.
Dzisiaj najjaśniej świeciła natomiast gwiazda Floriana Wirtza. Gracz Bayeru Leverkusen nie grał w poprzednim spotkaniu z Oranje, ale dziś skutecznie to sobie odbił. Już po ośmiu minutach miał na koncie dublet (pierwszy gol padł w 30. sekundzie rywalizacji!). Najpierw wykorzystał kapitalne dośrodkowanie zewnętrzną częścią buta autorstwa Nmechy i kompletny brak krycia ze strony obrońców rywala. Potem popisał się kapitalnym dryblingiem i precyzyjnym strzałem z dystansu.
Po 20 minutach mogło być po meczu. Mergim Berisha dobrze uderzył z rzutu wolnego, ale trafił w słupek. W 60. minucie znów obił obramowanie bramki. Dwa razy.
Holendrzy dopiero w drugiej połowie podnieśli się po fatalnym początku starcia. W 67. minucie zdobyli bramkę kontaktową. Błąd po strzale Perra Schuursa popełnił bramkarz Niemców, który nie powinien wpuścić piłki do siatki.
Na jego szczęście, nie miało to wpływu na rozstrzygnięcie meczu. Podopieczni Stefana Kuntza obronili prowadzenie i awansowali do finału. W tym staną w szranki z Portugalią.
Zbigniew Boniek w… reprezentacji Włoch? Jest brany pod uwagę
Były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej może zostać zatrudniony w federacji kraju, w którym mieszka na co dzień. Sprawdź, o jakie stanowisko chodzi!