Szybko, łatwo i przyjemnie. Niemcy nie dały Armenii najmniejszych szans i awansowały na fotel lidera grupy J eliminacji do przyszłorocznego mundialu w Katarze.
Nasi zachodni sąsiedzi zdetronizowali Armenię z fotelu lidera. Miał w tym swój udział widoczny na zdjęciu Timo Werner. (fot. Reuters)
Kto by pomyślał, że reprezentacja Niemiec będąc w grupie z dużo niżej notowaną Armenią, Rumunią, Macedonią Północną, Islandią i Liechtensteinem, poczeka aż do piątej kolejki eliminacji, by zasiąść na fotelu lidera grupy. A jednak!
Wszystko za sprawą Armenii, która okazała się nieoczekiwaną rewelacją zmagań o awans na przyszłoroczne mistrzostwa świata. Skazywani na porażkę podopieczni Joaquina Caparrosa dopiero po trzech zwycięstwach i jednym remisie musieli uznać wyższość przeciwnika.
I to boleśnie. Nasi zachodni sąsiedzi zademonstrowali przed własną publicznością w Stuttgarcie pokaz siły. Zresztą, co tu dużo mówić, wygrana w stosunku 6:0 po dwóch trafieniach Serge Gnabry’ego i jednym Timo Wernera. Marco Reusa, Jonasa Hofmana oraz Karima Adeyemiego, jest tego najlepszą ilustracją.
Dzięki temu „Die Mannschaft” zasiedli na upragnionym fotelu lidera grupy J. Podopieczni Hansiego Flicka po pięciu rozegranych meczach eliminacji mają na swoim koncie dwanaście punktów. Muszą jednak mieć się na baczności, bo drudzy w tabeli Armeńczycy skompletowali tylko o dwa oczka mniej.
Media: Klaruje się przyszłość Lewandowskiego. Wtedy ma podpisać kontrakt
Robert Lewandowski niedawno wybrał się do Chicago, aby porozmawiać o ewentualnym transferze do tamtejszego klubu. Jak informuje „Kanał Sportowy”, wiele wskazuje na to, że Amerykanom udało się dopiąć swego.