Kwalifikacje do przyszłorocznych mistrzostw Europy powoli wkraczają w decydującą fazę. Półmetek to dla jednych okazja do umocnienia swojej pozycji w czołówce tabeli w drodze do uzyskania awansu, dla drugich – ostatni dzwonek na pozostanie lub włączenie się do wyścigu, którego stawką jest gra w piłkarskim czempionacie Starego Kontynentu.
(fot. Reuters)
Grupa C
Zmagania w grupie C rozpoczną dwaj outsiderzy – Estonia podejmie na własnym boisku Białoruś. Obie drużyny nie zdobyły do tej pory ani jednego punktu w kwalifikacjach i – rzecz jasna – nie liczą się w kontekście awansu do fazy grupowej mistrzostw. Fajerwerków po spotkaniu w Talinnie trudno się spodziewać. Tak Estonia, jak i Białoruś grają wyłącznie o honor i, tym samym, o uniknięcie miana najgorszego zespołu w grupie.
Dla odmiany tuż po ostatnim gwizdku arbitra we wspomnianym spotkaniu rozpocznie się mecz, na który wszyscy szeroko-pojęci obserwatorzy piłki nożnej czekają dzisiejszego wieczoru – na Volksparkstadion w Hamburgu zmierzą się Niemcy i Holandia. Mając w pamięci poprzednie spotkania w ramach eliminacji ME (Niemcy wygrali 3:2) i wcześniej w ramach Ligi Narodów (zwycięstwo Holendrów 3:0 i remis 2:2), bez cienia wątpliwości można oczekiwać równie ekscytującego widowiska obfitującego w wiele bramek. Dla jednych i drugich awans to kwestia formalności. Powstaje jedynie pytanie, z których pozycji to nastąpi.
Grupa E
Interesująco zapowiada się starcie Słowacji z Chorwacją. Obie ekipy dotychczas mają na swoim koncie dwa zwycięstwa i remis, choć to południowi sąsiedzi Polski – z uwagi na lepszy bilans bramkowy – plasują się na drugiej pozycji tuż za Węgrami. Faworytem meczu są naturalnie aktualni wicemistrzowie świata, choć od początku kwalifikacji nie przekonują ogólną dyspozycją i z trudem przychodzi im udowodnienie na boisku przewagi nad rywalem. Pozbawieni presji Słowacy, w dodatku wspierani przez kibiców na wypełnionym po brzegi Tehelnym Polu, nie pozostają bez szans.
Równolegle w Cardiff sędzia Trustin Farrugia Cann rozpocznie starcie Walii z Azerbejdżanem. Trudno wyobrazić sobie mistrzostwa Europy bez półfinalistów poprzedniej edycji, jednak w przypadku Walii sytuacja jest, delikatnie mówiąc, nie najlepsza. Po dwóch porażkach z rzędu (1:2 z Chorwacją, 0:1 z Węgrami) Walijczycy wyprzedzają w tabeli tylko swojego dzisiejszego oponenta. Chcąc zachować szansę na awans, podopieczni Ryana Giggsa muszą się wreszcie przełamać, a mecz z Azerbejdżanem będzie dogodną ku temu okazją – Azerowie jak dotąd przegrali wszystko, co do przegrania było.
Grupa G
Symultanicznie do meczu Słowenii z Polską, na boisku w Wiedniu spotkają się Austriacy z Łotyszami. Wynik wydaje się być przesądzony jeszcze przed pierwszym gwizdkiem arbitra – Łotwa uchodzi w grupie za dostarczyciela punktów, konsekwentnie przegrywając kolejne starcia. Dla Austrii to świetna szansa na podreperowanie bilansu bramkowego, ale – przede wszystkim – na wyprzedzenie w tabeli Izraela, który wczoraj tylko zremisował z Macedonią Północną. Dla wybrańców Franco Foli to spotkanie ważniejsze niż z pozoru się wydaje – zwycięstwo daje im drugą pozycję i pełną niezależność w kwestii awansu.
Grupa I
Jedyna grupa, w której odbędzie się dzisiaj pełna seria gier, a wystartuje ona od spotkania Cypru z Kazachstanem. Kazachstanem, który nieco niespodziewanie wyprzedza w tabeli Szkocję i wcale nie pozostaje bez szans w walce o promocję do fazy grupowej ME. Cypr to idealny przeciwnik, aby te szanse podtrzymać. Warunek jest jeden – zwycięstwo.
Zwycięstwa z kolei można się spodziewać w konfrontacji Belgii z maluczkim San Marino. Lepszego momentu do poprawienia bilansu bramkowego wybrańcy Roberto Martineza mieć nie będą (no, chyba, że w spotkaniu rewanżowym).
Ostatnim, i jednym z najbardziej interesujących meczów, które odbędą się dzisiaj, jest spotkanie Szkocji z Rosją. Dla Szkotów margines błędu został wyczerpany, za sprawą porażki z Kazachstanem i chcąc zachować szanse na awans, musi bezwzględnie pokonać podopiecznych Stanisława Czerczesowa. A to zadanie, które nie należy do najłatwiejszych. Zapowiada się wyrównane widowisko.
Stało się! Jakub Kamiński zmienia barwy klubowe! Transfer sfinalizowany
O Jakubie Kamińskim i możliwym transferze głośno było w ostatnich dniach. Pojawiało się kilka kierunków, jednak teraz wszystko zostało już sifnalizowane. Reprezentant Polski zmienia otoczenie!
Trener Chicago Fire schlebia Lewandowskiemu! „Przekonają się na własne oczy”
Robert Lewandowski oficjalnie został zaprezentowany nowym napastnikiem Chicago Fire. Sprawdź, jak o kapitanie reprezentacji Polski wypowiedział się jego nowy szkoleniowiec.