Reprezentacja
Francji wróciła na pozycję lidera tabeli grupy H kwalifikacji Euro
2020. W meczu piątej kolejki eliminacji mistrzowie świata przed
własną publicznością wygrali aż 4:1 z Albanią.
Foto: Łukasz Skwiot
Losy
sobotniego spotkania rozgrywanego na Stade de France były
rozstrzygnięte praktycznie już po pierwszej połowie. Wynik zawodów
już w ósmej minucie otworzył Kingsley Coman, który wykorzystał
doskonałą szansę po świetnym, prostopadłym podaniu Raphaela
Varane’a.
W
27. minucie padł kolejny gol dla gospodarzy. Lucas Hernandez z
lewego skrzydła znakomicie zagrał w pole karne, a tam Olivier
Giroud (na zdjęciu) wypełnił swój snajperski obowiązek.
Jeszcze
przed przerwą Francuzi mogli podwyższyć prowadzenie. W 37. minucie
Antoine Griezmann trafił jednak w poprzeczkę z rzutu karnego
podyktowanego za faul na Hernandezie.
W
drugiej połowie drużyna selekcjonera Didiera Deschampsa nie
zamierzała zwalniać tempa. W 68. minucie Griezmann podał w pole
karne, a Coman zdobył drugą bramkę tego wieczoru.
Na
4:0 trafił w końcówce rezerwowy Jonathan Ikone, który z bliska
posłał piłkę do siatki po fantastycznym odegraniu Nabila Fekira.
Honor
reprezentacji Albanii uratował Sokol Cikalleshi, który tuż przed
końcem spotkania wykorzystał rzut karny.
Dzięki
sobotniej wygranej Francuzi wrócili na pierwsze miejsce w tabeli
grupy H. W najbliższy wtorek mistrzowie świata podejmą najsłabszą w stawce Andorę.
Niesamowitą bramkę zdobył Leo Messi w spotkaniu Interu Miami w Atlancie. Argentyńczyk wykonał popisowy rajd i zdobył bramkę na 2:0. Chwilę później Messi strzelił jeszcze jednego gola, a piłkarze z Florydy ostatecznie wygrali 3:1.