Jeśli ktoś zastanawiał się, który polski klub jest najbardziej medialny, ten odpowiedź na to pytanie znajdzie w raporcie sporządzonym przez „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów”. Niekwestionowanym liderem w tym zestawieniu okazała się Wisła Kraków.
Na wzrost medialności „Białej Gwiazdy” w lipcu bez wątpienia ogromny wpływ miały występy w eliminacjach Ligi Mistrzów. O tym, że europejskie puchary przysparzają popularności może świadczyć fakt, że za plecami Wisły w rankingu znalazły się takie ekipy jak Śląsk Wrocław i Legia Warszawa. Mistrzowie Polski znaleźli się na czele rankingu najbardziej medialnych klubów w Polsce po raz pierwszy od 14 miesięcy.
Sporządzając raport badacze „PRESS-SERVICE Monitoring Mediów” brali pod uwagę sumę publikacji prasowych i internetowych na temat dziesięciu klubów T-Mobile Ekstraklasy. Poza podium w tym zestawieniu znalazł się Lech Poznań, który zajął czwarte miejsce. Kolejne lokaty przypadły w udziale kolejno: Cracovii Kraków, Polonii Warszawa, Zagłębiu Lubin, Jagiellonii Białystok, Lechii Gdańsk i Górnikowi Zabrze.
Raport pokazał jeszcze jedną ważną zależność. Wisła Kraków, która okazała się najbardziej medialna, w gronie najczęściej opisywanych zespołów w prasie była dopiero trzecia. W tym aspekcie najlepszy okazał się Śląsk Wrocław. Krakowianie zdominowali jednak główne portale internetowe i to dzięki temu znaleźli się na czele zestawienia.
Grzegorz Garbacik, Piłka Nożna źr. PRESS-SERVICE Monitoring Mediów
Kto będzie nowym trenerem Śląska? Jest jeden faworyt
Śląsk Wrocław niedawno zakończył współpracę z trenerem Ante Simundzą. W mediach pojawiło się nazwisko szkoleniowca, który ma być celem władz wrocławskiej ekipy.
Boniek uderza w Stolarskiego. ,,Wydaje mi się, że to był duży błąd”
Były prezes PZPN krytycznie odnosi się do zatrudnienia i pracy Mateusza Stolarskiego w Widzewie. Zbigniew Boniek uderzył również we władze łódzkiego klubu.
Lasse Nordas: W wieku 18 lat zostałem juniorskim mistrzem Norwegii w skoku wzwyż [WYWIAD]
Występami w Tromso zapracował na transfer do Luton, które zapłaciło za niego ponad 3,5 miliona euro. Anglii nie podbił, więc rundę wiosenną poprzedniego sezonu spędził na wypożyczeniu w Heerenveen, a we wrześniu na tej samej zasadzie sięgnęła po niego Cracovia.