Jose Mari Bakero zaskoczył po raz kolejny. Już dzisiaj jego drużyna zmierzy się w lidze z Koroną Kielce i wszystko wskazuje na to, że w składzie „Kolejorza” dojdzie do ogromnych roszad.
Zmiany w wyjściowej jedenaste mają być wynikiem tego, że wielu podstawowych zawodników Lecha przebywało w ostatnich dniach na zgrupowaniu reprezentacji narodowej i grało w meczach z Koreą Południową oraz Białorusią. Kilku kolejnych grało w innych reprezentacjach. W Poznaniu został Krzysztof Kotorowski, jednak i on nie wystąpi przeciwko Koronie. Dlaczego?
Oficjalnie Bakero zamierza dać szansę młodemu Jasminowi Buricowi i dać odpocząć Kotorowskiemu. Nieoficjalnie, mówi się o tym, że odstawienie doświadczonego bramkarza na boczny tor jest efektem jego bardzo słabej postawy w spotkaniu ze Śląskiem Wrocław, gdzie „Kotor” zawiódł na całej linii.
– Jasmin Burić już od dłuższego czasu pukał do drzwi. I najwyższa pora mu je otworzyć. Pracował sumiennie na treningach i zasłużył na swoją szansę – tak decyzję o zmianie w bramce argumentował Bakero. Czy będzie to roszada na jeden mecz, czy może stała zmiana warty w bramce zespołu? Przekonamy się już niedługo.
Mateusz Żyro komentuje porażkę z Legią. „Niewiarygodne”
Obrońca łódzkiego Widzewa w mocnych słowach skomentował porażkę swojego zespołu w ostatniej akcji meczu. W 96. minucie wygraną gospodarzom dał Rafał Adamski.
Adamski bohaterem! Legia wygrywa z Widzewem w ostatniej akcji [WIDEO]
W drugim spotkaniu 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy Legia Warszawa wygrała 1:0 z Widzewem po golu w ostatniej akcji spotkania. Po ogromnym zamieszaniu w polu karnym bramkę na wagę trzech punktów zdobył Rafał Adamski.
W Warszawie czeka nas hit 31. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Legia po wysokiej porażce 0:4 z Lechem Poznań podejmuje na własnym stadionie Widzew, który podniósł się mentalnie, wygrywając z Motorem w poprzedniej kolejce. Zapraszamy na relację LIVE!
Remis, który nie zadowala nikogo. Podział punktów w Kielcach [WIDEO]
Na otwarcie 31. kolejki Ekstraklasy Korona Kielce zremisowała z Piastem 1:1. Bramkę dla Gliwiczan zdobył Juande Rivas, a trzy minuty później wyrównującym trafieniem odpowiedział Dawid Błanik.
Ciekawostka, w zmaganiach o Puchar Polski poprowadzi Raków z ławki dopiero
pierwszy raz. I to od razu w finale na Stadionie Narodowym. – Na teraz liczy się
wyłącznie ten mecz, nie przeszłość, nie przyszłość, tylko żeby wygrać – mówi Łukasz Tomczyk.