W jednym z najciekawiej zapowiadających się spotkań 6. kolejki T-Mobile Ekstraklasy będzie starcie w Krakowie, gdzie miejscowa Cracovia zmierzy się z ŁKS-em Łódź. Dla obu zespołów będzie to niezwykle ważna potyczka.
Tak ŁKS jak i Cracovia w fatalnym stylu weszły w nowy sezon. Łodzianie w pięciu meczach zgromadzili na swoim koncie zaledwie jeden punkt i zdobyli tylko jedną bramkę. Wiele lepszym bilansem nie może pochwalić się Cracovia, która ma tylko dwa punkty i zajmuje przedostatnie miejsce w ligowej tabeli. Niedzielne spotkanie będzie więc dla obu zespołów tym z kategorii „o sześć punktów”.
Faworytem tego meczu wydają się być gospodarze, którzy już podczas spotkania z Lechią przejawiali symptomy lepszej formy. Jurij Szatałow, szkoleniowiec „Pasów” nie próżnował podczas przerwy na mecze reprezentacji narodowych i zabrał swoich piłkarzy na zgrupowanie do Zakopanego, gdzie Cracovia rozegrała sparing ze słowackim Rużomberok. Dodatkowo do zespołu w ostatnich dniach dołączyli Tamir Cahalon i Jan Hosek i można się spodziewać, że obaj zawodnicy podczas starcia z ŁKS-em będę mieli okazję do debiutu w nowych barwach.
Bojowe nastroje panują także w łódzkiej drużynie, którą w Krakowie po raz pierwszy w oficjalnym meczu poprowadzi nowy trener, Michał Probierz. Młody szkoleniowiec stanął przed niezwykle trudnym zadaniem wyprowadzenia swojego zespołu z kryzysu, jednak jak sam wyznał, lubi wyznania i nie obawia się pracy w nowym klubie. W meczu z „Pasami” Probierz nie będzie mógł skorzystać ze swoich kluczowych zawodników. Kontuzjowani są bowiem Robert Szczot i Paweł Golański. Nie wiadomo także czy na czas spotkania gotowy będzie Artur Gieraga.
Niedzielny mecz będzie miał także swój pozaboiskowy kontekst. Wszyscy bowiem w Łodzi dobrze pamiętają, że to właśnie dzięki działaniom właściciela Cracovii, Janusza Filipiaka w sezonie 2008-09, ŁKS został zdegradowany z Ekstraklasy.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.