W Poznaniu oglądaliśmy w niedzielę emocjonujące spotkanie. Miejscowy Lech podejmował broniącą się przed spadkiem Lechię Gdańsk. Gospodarze mieli zdecydowaną przewagę, ale wygrali tylko 2:1 po dobrej końcówce meczu.
Całkowicie odmienne cele w końcówce sezonu mają obydwie drużyny. Lech Poznań walczy jeszcze o przepustkę do europejskich pucharów. Z kolei Lechia Gdańsk po beznadziejnych występach wiosną walczy o utrzymanie z Łódzkim Klubem Sportowym i Cracovią.
Od pierwszych minut niedzielnego spotkania zdecydowaną przewagę miał Lech. Goście nastawiali się z kolei na grę z kontry. Już w 8. minucie gospodarze mogli prowadzić, ale uderzenie Artioma Rudneva w świetnym stylu wybronił Wojciech Pawłowski. Młody golkiper Lechii wrócił do gry po tym, jak kontuzji nabawił się Sebastian Małkowski.
Dwadzieścia minut później ponownie w świetnej sytuacji znalazł się Rudnev. Łotewski napastnik z kilku metrów nieoczekiwanie uderzył nad bramką. W samej końcówce pierwszej połowy gospodarzom wreszcie udało się zdobyć bramkę. Vojo Ubiparip oddał ładny strzał z około szesnastu metrów i Lech wyszedł na prowadzenie. W dużym stopniu był to błąd Krzysztofa Bąka, który zachował się zbyt pasywnie.
W drugiej części meczu nadal Lech miał przewagę, ale bramkową akcję przeprowadziła Lechia. W 64. minucie piłka niefortunnie odbiła się od nogi Dimitrije Injac i wpadła do bramki strzeżonej przez Jasmina Buricia.
Do końca spotkania gospodarze mieli przewagę, ale przez długi czas nie potrafili jej udokumentować. Dopiero w 86. minucie Lech ponownie wyszedł na prowadzenie. Fatalnie piłkę z pola karnego wybijał Jakub Wilk, do futbolówki dopadł Mateusz Możdżeń i silnym strzałem zapewnił swojej drużynie trzy punkty.
PZPN już zadecydował?! Tegoroczny Superpuchar Polski to nie wszystko
W południe gruchnęła wiadomość, że PZPN rozważa przeniesie meczu o Superpuchar Polski do Wrocławia. Teraz "Gazeta Wrocławska" donosi, że decyzja w tej sprawie została już podjęta.
Arka Gdynia uległa Termalice na własnym terenie, co pogrzebało jej matematyczne szanse na utrzymanie się w Ekstraklasie. Obejrzyj skrót najciekawszych wydarzeń z tego szalonego spotkania!
Znamy mistrza oraz dwóch spadkowiczów. Oto tabela Ekstraklasy przed sobotnim finiszem
Poniedziałkowy mecz Arki Gdynia z Termaliką wskazał nam drugiego spadkowicza, którym zostali właśnie Arkowcy. Sprawdź, jak wygląda pozycja poszczególnych drużyn przed 34. kolejką.
Bruk-Bet zatopił Arkę. Poznaliśmy drugiego spadkowicza
Arka Gdynia prowadziła z Bruk-Betem Termaliką Nieciecza 2:1, by w ostatnim kwadransie stracić dwa gole. Porażka z zespołem Marcina Brosza oznacza dla żółto-niebieskich degradację do Betclic 1 ligi.