Lech Poznań odniósł drugie ligowe zwycięstwo z rzędu w przeciągu zaledwie kilku dni. Tym razem, podopieczni Mariusza Rumaka pokonali u siebie Górnika Zabrze 1:0 po trafieniu Rafała Murawskiego.
Piłkarze obu zespołów spotkali się w Poznaniu, by odrobić zaległości sprzed kilku tygodni, gdy ich mecz został odwołany z powodu wprowadzenia w kraju żałoby narodowej po katastrofie kolejowej pod Szczekocinami. Gospodarze chcieli udowodnić, że ich ostatnia wygrana nad Śląskiem Wrocław nie była dziełem przypadku, natomiast dla gości środowe spotkanie było doskonałą okazją do ugruntowania swojej pozycji w środku tabeli.
Pierwsza część meczu nie rzuciła na kolana swoim poziomem. Gracze Lecha i Górnika oddali łącznie dwa celne strzały na bramkę, co dobitnie mówi o tym jak senna była gra. Na samym początku meczu swoją szansę miał Vojo Ubiparip, jednak jego uderzenie po dośrodkowaniu Bartosza Ślusarskiego chybiło celu. Kilka chwil później bardzo groźnie strzelał Aleksander Kwiek, ale tym razem piłka zatrzymała się na poprzeczce bramki Kolejorza. Przed przerwą zakotłowało się jeszcze w polu karnym Górnika, ale Ślusarski nie potrafił pokonać Łukasza Skorupskiego z najbliższej odległości.
Druga połowa była zdecydowanie ciekawsza i co najważniejsze, przyniosła pierwszego gola. Gola dla Lecha. Zanim jednak piłka wpadła do siatki gości, to swoje szanse mieli Henriquez i Tonew. Skorupski za każdym razem stawał na wysokości zadania.
Decydująca dla losów spotkania była 71. minuta. Akcję Kolejorza w środku pola rozpoczął Rafał Murawski, który podał do Tonewa, a ten po kilkunastometrowym „holowaniu” piłki wypuścił na skrzydle Marcina Kikuta. Obrońca Lecha wpadł w pole karne Górnika, wyłożył futbolówkę do Murawskiego, a temu nie pozostało nic innego jak wpakować ją do bramki.
Do końca meczu rezultat nie uległ już zmianie, chociaż okazji ku temu nie brakowało. Na listę strzelców mogli się wpisać Ślusarski, Prejuce Nakoulma, Artiom Rudnev i Ubiparip, ale piłka nie wpadła już ani razu do bramki. Lech pokonał Górnika 1:0 i dopisał na swoje konto kolejne trzy punkty. Dzięki temu zwycięstwu drużyna prowadzona przez Mariusza Rumaka awansowała na szóste miejsce w ligowej tabeli i wciąż ma szanse na grę w europejskich pucharach.
Media: Legia szykuje się na czarny scenariusz. Co po spadku z ligi?
Legia Warszawa gra jeden z najgorszych sezonów w swojej historii i widmo spadku coraz mocniej krąży wokół Łazienkowskiej. Media już wieszczą scenariusz, co się stanie, jeśli Legia opuści PKO BP Ekstraklasa.
Ishak wróci do reprezentacji Szwecji?! „To byłby zaszczyt znowu założyć koszulkę reprezentacji.”
Mikael Ishak zagrał w siedmiu meczach reprezentacji Szwecji. Tamtejsze media zapytały go o potencjalny powrót do kadry, jednak napastnik Lecha stwierdził, że reprezentacja narodowa to dla niego etap już zamknięty.