W meczu dwóch drużyn walczących o utrzymanie w T-Mobile Ekstraklasie Cracovia zremisowała z Lechią Gdańsk 1:1. Zespół „Pasów” uratował punkt w samej końcówce spotkania.
Po dwumiesięcznej przerwie rozgrywki najwyższej klasy rozgrywkowej powróciły do Krakowa. Na stadionie przy ulicy Kałuży w sobotę mierzyły się ekipy, które kompletnie rozczarowały w rundzie jesiennej i w efekcie każdy punkt zdobyty wiosną przez oba kluby może być na wagę złota.
W pierwszej połowie sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo i mimo przewagi Lechii do przerwy gole nie padły.
Tuż po zmianie stron bramkę dla zespołu z Trójmiasta zdobył Łukasz Wiśniewski. Gracze Cracovii po straconym golu długo nie mogli dojść do siebie, co próbowali wykorzystać przeciwnicy walcząc o podwyższenie prowadzenia. Ich akcje długo nie przynosiły jednak oczekiwanego efektu i gdy wydawało się, że Paweł Janas debiutując w roli trenera Lechii zgarnie komplet punktów, nieoczekiwanie do wyrównania doprowadził zespół „Pasów”. Dwie minuty przed końcem regulaminowego czasu gry na listę strzelców wpisał się Van der Bizen i mecz ostatecznie zakończył się remisem.
Ogromne emocje w zaległym hicie PKO BP Ekstraklasa. Jagiellonia Białystok pokonała Raków Częstochowa i wykonała gigantyczny krok w stronę eliminacji Ligi Mistrzów.
Lech Poznań może już oficjalnie cieszyć się z zapewnienia sobie udziału w eliminacjach Ligi Mistrzów UEFA. Wszystko dzięki remisowi Górnika Zabrze z Arką Gdynia.