W sobotni wieczór w Poznaniu Lech podejmował Cracovię. Na trybunach był to mecz przyjaźni, ale na boisku żadna z drużyn nie mogła liczyć na taryfę ulgową…
Poznaniacy po kiepskim początku rundy wiosennej ostatnio wygrali dwa ważne mecze i zyskali szansę na powalczenie o miejsce premiowane grą w europejskich pucharach. Z kolei zamykająca stawkę Cracovia potrzebowała punktów, które pozwoliłby jej realnie myśleć o utrzymaniu w najwyższej klasie rozgrywkowej.
„Pasy” odważnie rozpoczęły spotkanie. Wysoka ustawiona linia obrony gości uniemożliwiała skutecznie ataki gospodarzy w pierwszych minutach meczu. Kolejorz jednak szybko, bo jeszcze przed upływem kwadransa znalazł sposób na przebicie się przez blok defensywny rywala. Po dośrodkowaniu Henriqueza wynik spotkania otworzył Mateusz Możdżeń.
Po kolejnych niespełna piętnastu minutach dość nieoczekiwanie zrobiło się 1:1. W polu karnym padł faulowany Viśnakovs, a jedenastkę na bramkę zamienił Grzelak. W 37. minucie Lech odzyskał prowadzenie. Po zagraniu Możdżenia piłkę do siatki wpakował Ubiparip i do przerwy było 2:1 do miejscowych.
W drugiej połowie krakowianie nie rezygnowali, kilkukrotnie zagrażając bramce „Kolejorza”, ale podopieczni Tomasza Kafarskiego nie znaleźli sposobu na pokonanie Buricia. Wynik spotkania ustalił Artjoms Rudnev, dla którego było to 20. trafienie w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy. Cracovia coraz bliżej I ligi…
Media: Legia szykuje się na czarny scenariusz. Co po spadku z ligi?
Legia Warszawa gra jeden z najgorszych sezonów w swojej historii i widmo spadku coraz mocniej krąży wokół Łazienkowskiej. Media już wieszczą scenariusz, co się stanie, jeśli Legia opuści PKO BP Ekstraklasa.
Ishak wróci do reprezentacji Szwecji?! „To byłby zaszczyt znowu założyć koszulkę reprezentacji.”
Mikael Ishak zagrał w siedmiu meczach reprezentacji Szwecji. Tamtejsze media zapytały go o potencjalny powrót do kadry, jednak napastnik Lecha stwierdził, że reprezentacja narodowa to dla niego etap już zamknięty.