Gol Daniela Sikorskiego w 18. minucie rozstrzygnął losy rywalizacji Górnika Zabrze z Cracovią. Podopieczni Adama Nawałki w ostatnim spotkaniu 20. kolejki wygrali 1:0 i awansowali na 5. miejsce w tabeli. „Pasy” pozostały na ostatniej pozycji i wciąż tracą po cztery punkty do miejsca gwarantującego utrzymanie.
W pierwszej połowie spotkania na stadionie przy ul. Roosvelta w Zabrzu nie zobaczyliśmy zbyt wielu dogodnych okazji do zdobycia bramki. Górnik najlepszą wypracował sobie w 18. minucie i od razu objął prowadzenie. Tomasz Zahorski świetnie głową dograł do Daniela Sikorskiego, ten bardzo dobrze przyjął sobie piłkę, minął bramkarza Cracovii i spokojnym strzałem umieścił ją w bramce. Goście na stratę bramki próbowali odpowiedzieć strzałami z dystansu, ale zarówno Mateuszowi Klichowi, jak i Aleksejsiejowi Visniakovsowi brakowało precyzji.
W drugiej części spotkania pierwszą dogodną okazję stworzyli sobie piłkarze „Pasów”. Vladimir Boljević bardzo mocno uderzył z około 25 metrów, ale piłka minimalnie minęła bramkę Adama Stachowiaka. W odpowiedzi w 60. minucie z dystansu strzelał Daniel Sikorski, jednak z podobnym efektem. W 74. minucie Sikorski stanął przed świetną okazją do zmiany wyniku, ale jego strzał głową fantastycznie wybronił Wojciech Kaczmarek. Napastnik Górnika w 81. minucie miał kolejną świetną szansę do podwyższenia, ale po raz kolejny znakomitą interwencją popisał się golkiper gości. W końcówce spotkania podopieczni Adama Nawałki stworzyli sobie jeszcze jedną dobrą sytuację, ale obrońcy Cracovii w ostatniej chwili zdołali zablokować strzał Roberta Jeża.
Tak padła bramka:
1:0 Sikorski 18 Zahorski świetnie głową dograł do Sikorskiego, ten bardzo dobrze przyjął sobie piłkę, minął bramkarza Cracovii i spokojnym strzałem umieścił ją w bramce.
Papszun jasno o sytuacji Legii. „Potrzebujemy wzmocnień”
Szkoleniowiec warszawskiej Legii jest świadom, że zespół potrzebuje nowych zawodników. Marek Papszun na spotkaniu z mediami bił na alarm, twierdząc, że transfery na kolejny sezon są niezbędne.
Media: Bereszyński zbliża się do Ekstraklasy! Negocjacje już trwają!
Bartosz Bereszyński lada dzień stanie się wolnym zawodnikiem. Niewykluczone, że wróci do Ekstraklasy. Jeden z rodzimych klubów już podjął z nim rozmowy!