Po zakończonym remisem 1:1 szlagierowym spotkaniu Rakowa z Legią, niezadowoleni byli trenerzy obydwu drużyn. Edward Iordanescu jednak zdecydowanie bardziej. – Obejrzałem tę sytuację 20 razy i dalej nie rozumiem – grzmiał rumuński szkoleniowiec oceniając przyznanie gospodarzom rzutu karnego.
Pomeczowa konferencja miała o tyle nietypowy przebieg, że na prośbę gości, wyjątkowo jako pierwszy pojawił się na niej szkoleniowiec gospodarzy. Marek Papszun stwierdził, że nie jest zadowolony, bo nie udało się wygrać z Legią. Na jego twarzy można było jednak dostrzec ulgę, że udało się nie przegrać. Potwierdzały to zresztą jego słowa: – Trudny mecz. Mieliśmy bardzo dobre 20 minut, ale później nam to trochę siadło. Legia wyszła na zasłużone prowadzenie, ale nie poddaliśmy się, wyrównaliśmy. Początek drugiej połowy znowu mieliśmy dobry, natomiast nie potrafiliśmy złapać rytmu, by stworzyć wiele sytuacji. Wybroniliśmy się, co w naszej trudnej sytuacji jest dobrym prognostykiem na przyszłość.
PROBLEMEM TABELA
Trener Medalików przyznał, że Legia miała więcej strzałów, więcej wejść w trzecią tercję czy kontaktów z piłką w polu karnym. – Nie o to jednak chodzi – tłumaczył. – My w Szczecinie też mieliśmy dużo strzałów i nie wygraliśmy. Z Górnikiem w drugiej połowie było podobnie i byliśmy za to linczowani.
FOT. JAROSŁAW TOMCZYK
Spytany o wskazanie co w jego ocenie jest obecnie największym problemem Rakowa, odpowiedział: – Sytuacja w tabeli jest naszym problemem, a nie jakiś długotrwały kryzys. Nie mamy jakichś dużych problemów. Pracujemy normalnie i staramy się robić każdego dnia to, co najlepiej umiemy. Graliśmy wcześniej w kratkę i nie umieliśmy dowieźć ligi, grając w europejskich pucharach, stąd nasze miejsce w tabeli. Nic nadzwyczajnego się nie dzieje, ale w piłce jest tak, że kiedy nie idzie, to nie ma pewności. Po Legii widać było, że jedno wysokie zwycięstwo sprawiło, że drużyna jest na innych obrotach. Cieszę się, że po dwóch porażkach z rzędu zespół wyszedł na boisko z bardzo dobrym mentalem, ale gdy trochę zaczęło się nie układać, to znowu były pewne zawahania. Cieszę się, że wróciliśmy, przeciwnik nas nie zdominował, nie stłamsił.
STRACONE PUNKTY
Pierwsze pytanie do Edwarda Iordanescu dotyczyło oceny rzutu karnego podyktowanego za zagranie ręką Petara Stojanovicia, z którego Raków doprowadził do remisu,. – Nie chcę zaczynać od oceny pracy sędziego, chcę mówić o futbolu – rozpoczął Rumun. – Przyjechaliśmy tutaj po zwycięstwo i od początku to było widać. W pierwszej połowie na boisku był tylko jeden zespół. Zdobyliśmy bramkę, mieliśmy kontrolę nad meczem, powinniśmy go już do przerwy rozstrzygnąć. Uważam, że zasłużyliśmy na wygraną.
Wiadomo, ile Lechia chce za Tomasa Bobcka! Ogromna kasa!
Tomas Bobcek to aktualnie lider klasyfikacji strzelców w PKO BP Ekstraklasie. Zainteresowanie napastnikiem jest duże i wiadomo, jakie żądania finansowe stawia Lechia Gdańsk!
Luis Palma znakomicie wkomponował się w zespół Lecha Poznań i był wyróżniającą się postacią jesieni w ekipie mistrza Polski. Kolejorz podejmuje próby wykupu zawodnika.