PRZEGLĄD PRASY. Już w piątek reprezentacja Polski zmierzy się na wyjeździe z Gruzją w eliminacjach Euro 2016. Choć dobrze znany w Polsce Wladimir Dwaliszwili w tym meczu nie zagra, to jednak były napastnik Legii zabrał głos przed tym spotkaniem.
Wladimir Dwaliszwili jeszcze w czasach gry w Legii Warszawa
– To będzie trudny mecz dla obu drużyn. Zobaczymy, czy remis będzie sukcesem, ale jeśli chcemy zająć trzecie miejsce, musimy wygrać. Potrzebujemy więc zwycięstwa. Jeżeli go nie odniesiemy, a awans będzie już bardzo trudno. Naszą siłą jest to, że gramy u siebie. Wiele silniejszych od was reprezentacji miało kłopoty w Tbilisi, bo potrafimy się skutecznie bronić – powiedział Dwaliszwili w rozmowie z Przeglądem Sportowym.
– Spodziewam się, że zobaczymy mało goli. Nie jest łatwo pokonać naszego bramkarza, ale sama obrona to za mało. Jeśli nie wygramy, to może być koniec naszych szans. W takiej sytuacji trener zapowiada, że może zrezygnować z posady – dodał piłkarz z Gruzji.
Radość w Łodzi, smutek w Białymstoku. DR Konga ogłosiła kadrę na mundial
Dwóch piłkarzy z klubów PKO BP Ekstraklasy branych było pod uwagę w kontekście wyjazdu na MŚ z reprezentacją Demokratycznej Republiki Konga. Zaszczyt ten ostatecznie spotkał jednak tylko Steve Kapuadiego.
Carlo Ancelotti z nowym kontraktem. Znak zaufania federacji
Włoski szkoleniowiec nie przeszedł jeszcze pierwszego poważnego testu w roli selekcjonera Canarinhos. Mimo to federacja postanowiła podpisać z nim długoterminowy kontrakt.