Za nami pięć sobotnich spotkań Bundesligi. Pewne zwycięstwo odniósł Bayern Monachium, który na własnym boisku pokonał Eintracht Frankfurt (3:0). Komplet punktów na swoje konto dopisali również piłkarze Borussii M’gladbach, którzy wygrali z Borussią Dortmund (3:1), a także Bayeru Leverkusen, którzy w delegacji okazali się lepsi od Mainz (3:2).
Bawarczycy w środku tygodnia musieli stoczyć bój z Bayerem Leverkusen w Pucharze Niemiec. Dwie godziny gry na wysokich obrotach odbiły się na siłach gospodarzy i nic dziwnego, że Josep Guardiola postanowił dokonać kilku roszad w składzie. Na boisku mógł się zaprezentować m.in. Pepe Reina, który w normalnych warunkach nie ma żadnych szans na wygryzienie z bramki Bayernu Manuela Neuera.
Szansę gry w podstawowym składzie podczas meczu z Eintrachtem otrzymał także Robert Lewandowski, który bardzo szybko odwdzięczył się trenerowi za zaufanie. Polak już w 15. minucie „zaczarował” obrońców rywali i popisał się kapitalnym strzałem.
Widzieliście trafienie Robert Lewandowskiego w meczu z Eintrachtem?
Nie? No to łapcie.
https://t.co/6T5p3lX9RP
Nie sposób nie porównać tego trafienia do gola samego Thierry’ego Henry’ego, który przed laty w podobny sposób pokonał bramkarza Manchesteru United Fabiana Bartheza. Gol stadiony świata.
To jednak wcale nie był koniec popisów „Lewego”. W drugiej połowie potwierdził on wysoką formę i zdobył gola na 2:0 dla Bayernu.
Wynik spotkania ustalił w końcówce Thomas Mueller. Robert Lewandowski przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty.
___
Kolejny kiepski występ zanotowali na swoim koncie piłkarze Borussii Dortmund. Podopieczni Juergena Kloppa mieli pecha, ponieważ nie dość, że sami grają poniżej oczekiwań, to jeszcze trafili na rywala podrażnionego odpadnięciem z rozgrywek Pucharu Niemiec. Efekt? Borussia M’gladbach bardzo szybko przeszła do konkretów i już w pierwszej minucie wyszła na prowadzenie dzięki trafieniu Oscara Wendta.
Jeszcze przed przerwą na 2:0 podwyższył Raffael i było już jasne, że gościom z Dortmundu będzie ciężko o wywalczenie przynajmniej jednego punktu. Tak też się stało. BVB strat nie odrobiła i poniosła już trzynastą porażkę w obecnym sezonie. Jak na wciąż aktualnych wicemistrzów kraju, to jest to wynik kompromitujący.
Klęska gości nie zakończyła się jednak na 0:2, co to, to nie. W 67. minucie kolejnego gwoździa do trumny drużyny Kloppa wbił Haavard Nordtveit. Honor gości uratował Ilkay Gundogan, któremu asystował Jeremy Dudziak.
W podstawowym składzie Borussii Dortmund wyszedł Jakub Błaszczykowski. Były kapitan reprezentacji Polski przebywał na boisku od pierwszej do ostatniej minuty . W meczowej kadrze BVB zabrakło z kolei miejsca dla Łukasza Piszczka, który nie jest jeszcze w pełni sił po kontuzji stawu skokowego.
___
Co działo się na pozostałych niemieckich stadionach? Bayer Leverkusen pokonał Mainz (3:2), Paderborn wygrał z Augsburgiem (2:1), a starcie Schalke z Freiburgiem zakończyło się bezbramkowym remisem.
Kacper Potulski to jeden z młodych Polaków wzbudzających w ostatnim czasie największe emocje. 18-latek przebojem wdarł się do pierwszej drużyny Mainz, zbierając dobre recenzje.