Ostatni tytuł mistrza Francji Saint-Etienne w latach 70. zbiegł się w czasie z udziałem Zielonych w finale Pucharu Mistrzów.
SUKCES W CZASACH POSUCHY
Mimo porażki w finale Pucharu Mistrzów, piłkarze Saint-Etienne po powrocie z Glasgow byli witani niczym zwycięzcy, nie tylko przez fanów, ale też m.in. przez ówczesnego francuskiego prezydenta, Valery’ego Giscarda d’Estainga.
Finałowe spotkanie z Bayernem było ważnym, chociaż nieszczęśliwym zwieńczeniem najlepszego występu piłkarzy z francuskiego klubu, od czasu finału PM Stade Reims w sezonie 1958-59. W latach 70. reprezentancja trójkolorowych miała niewiele do powiedzenia na międzynarodowej arenie, więc sukces Zielonych był tym większy. Efekt przyniosło inne podejście do treningu trenera Herbina, o którym na łamach „Le Figaro” opowiadał Christian Lopez, ówczesny obrońca Zielonych. – Byliśmy zaskoczeni pierwszymi sesjami, było dużo intensywności w porównaniu z tym co robił Albert Batteux – mówił.
HERBIN – CZŁOWIEK 9/10
Robert Herbin, chociaż nie stanął ani na podium mistrzostw świata, ani Europy, jest legendą francuskiej piłki. Z nim w składzie lub na ławce trenerskiej Saint-Etienne aż dziewięciokrotnie zdobywało mistrzowski tytuł. Jedyny raz, kiedy obyło się bez udziału paryżanina, był jednocześnie ostatnim sezonem przed… debiutem Herbina w barwach Zielonych. W koszulce Saint-Etienne grał przez całą karierę, a zaraz po jej zakończeniu został tam szkoleniowcem. Co ciekawe, kiedy Saint-Etienne zdobywało pod jego wodzą tytuł po raz drugi, przyłożył do tego nie tylko rękę, ale i nogę. W ostatniej kolejce sezonu 1974-75 wybiegł na boisko w spotkaniu z Troyes, które zakończyło się wygraną Zielonych 5:1.
CO ROBIĄ DZISIAJ
Dominique Rocheteau – po latach wrócił do Saint-Etienne w roli działacza. Na początku był doradcą zarządu, a od 2011 do połowy poprzedniego roku pełnił funkcję dyrektora sportowego.
Ivan Curković – był prezydentem belgradzkiego Partizana, a następnie Serbskiego Komitetu Olimpijskiego. Obecnie, po tym jak przestał pełnićfunkcję wiceprezydenta Serbskiego Związku Piłki Nożnej, pozostaje honorowym prezydentem Partizana.
Jean-Michel Larque – był szkoleniowcem w PSG, RC Paris oraz prezesem Saint-Etienne. Potem dziennikarz i ekspert, wypowiada się m.in. dla radia RMC.
Herve Revelli – szkoleniowiec, przez lata związany z klubami francuskimi, szwajcarskimi i algierskimi. Przez kilka miesięcy pełnił funkcję selekcjonera reprezentacji Beninu oraz kierownika sportowego Toulouse Fontaines Club. Obecnie trener Chassieu-Decines FC.
SAINT-ETIENNE W PUCHARZE MISTRZÓW 1975-76
I RUNDA: KB Kopenhaga – AS SAINT-ETIENNE 0:2 (P. Revelli 52, Larque 71), SAINT-ETIENNE – Kopenhaga 3:1 (Rocheteau 7, P. Revelli 32, Larque 85). II RUNDA: SAINT-ETIENNE – Rangers FC 2:0 (H. Revelli 28, Bathenay 89), Rangers – SAINT-ETIENNE 1:2 (Rocheteau 63, H. Revelli 70). ĆWIERĆFINAŁ: Dynamo Kijów – SAINT-ETIENNE 2:0, SAINT-ETIENNE – Dynamo Kijów 3:0 po dogrywce (H. Revelli 65, Larque 73, Rocheteau 107). PÓŁFINAŁ: SAINT-ETIENNE – PSV Eindhoven 1:0 (Larque 15), PSV – SAINT-ETIENNE 0:0. FINAŁ: Bayern Monachium – SAINT-ETIENNE 1:0.
Oni zdobyli mistrzostwo Francji:
Ivan Curković, Christian Lopez, Osvaldo Piazza, Dominique Bathenay, Jacques Santini, Gerard Janvion, Jean-Michel Larque, Herve Revelli, Gerard Farison, Patrick Revelli, Dominique Rocheteau, Christian Synaeghel, Pierre Repellini, Jean-Marc Schaer, Christian Sarramagna, Felix Lacuesta, Yves Triantafilos, Jean-Francois Larios, Alain Merchadier, Dominique Vesir, Hugues Boury.
RAFAŁ KOBYLARCZYK
TEKST UKAZAŁ SIĘ W TYGODNIKU „PIŁKA NOŻNA” (47/2020)
Niemiecki napastnik na celowniku klubów z Bundesligi i Premier League
Nicolo Tresoldi pokazuje się z dobrej strony na belgijskich boiskach. Obiecujące występy młodzieżowego reprezentanta Niemiec nie umknęły uwadze klubów z najmocniejszych lig na Starym Kontynencie.
Włodarze Porto podjęli decyzję ws. Kiwiora. Nie mieli wątpliwości
Latem ubiegłego roku Jakub Kiwior zamienił Arsenal na FC Porto na zasadzie wypożyczenia. „Smoki” zapewniły sobie opcję wykupu środkowego obrońcy i planują z niej skorzystać.
Feio powalczy o utrzymanie? Nowy klub ma go na radarze
Goncalo Feio wróci na ławkę trenerską, a przynajmniej za to się zanosi. 36-latek ma trafić do swojej ojczyzny i pomóc w walce o utrzymanie jednej z portugalskich drużyn.