Wtorkowy mecz eliminacyjny pomiędzy Serbią a Albanią pełen był pozasportowych prowokacji. W 42. minucie spotkania jednak sprawy zaszły za daleko i sędzia zmuszony był przerwać grę przy stanie 0:0.
Ze względu na napięte stosunki między oboma państwami mecz odbywał się bez albańskich kibiców. Ci jednak postanowili zaznaczyć swoją „obecność” na stadionie. Pod koniec pierwszej połowy nad boiskiem można było dostrzec albańską flagę nawiązującą do mocarstwowych aspiracji kraju. Okazało się, że zwisa ona z… drona latającego nad polem gry.
Kiedy Stefan Mitrović złapał flagę i ściągnął drona jak latawiec, podbiegli do niego albańscy piłkarze z zamiarem odebrania zdobyczy. Chwilę potem wywiązała się bójka, a sędzia zmuszony był do przerwania spotkania.
Po kilkunastu minutach piłkarze Serbii oraz arbitrzy chcieli wznowić mecz, jednak sprzeciwili się temu zawodnicy Albanii.
O sterowanie dronem z wysokości trybuny VIP podejrzany jest brat albańskiego premiera, Olsi Rama.
Gianni Infantino pod rosnącą presją! Będzie rezygnacja prezydenta FIFA?!
Kolejna, duża afera z Giannim Infantino w roli głównej. Prezydent FIFA ma kolejne problemy, które tym razem mogą doprowadzić do jego szybkiej rezygnacji!