Przejdź do treści
Dogrywka z Wojciechem Szczęsnym

Polska Reprezentacja Polski

Dogrywka z Wojciechem Szczęsnym

Uchodzi za faworyta rywalizacji o miejsce w polskiej bramce na mundial w Rosji. W spotkaniu z Koreą Południową w Chorzowie golkiper Juventusu Turyn, ćwierćfinalisty Ligi Mistrzów, zagrał jedną połowę i gola nie puścił, a na przerwę biało-czerwoni schodzili z prowadzeniem 2:0.

ROZMAWIAŁ JAROMIR KRUK


– Najpierw może o meczu z Koreą, bo to najświeższa sprawa. Jak się broniło na Stadionie Śląskim?
– Mieliśmy sytuację pod kontrolą – mówi Wojciech Szczęsny (na zdjęciu). – W pierwszej połowie Koreańczycy parę razy wyszli z groźnymi kontrami, po naszych błędach indywidualnych, ale nic z tego nie wyniknęło. Dali mi trochę pracy, ale zadanie wykonałem. Cieszy czyste konto. Po zmianie stron nadal panowaliśmy na boisku i dopiero po serii zmian u nas Koreańczycy dostali wiatr w żagle i strzelili dwa gole. Nasz rywal w Chorzowie już w pierwszej części dokonał roszady w systemie gry, lepiej mu szło z dwójką napastników z przodu i skorzystał też z naszej obniżki jakości. Ostatnie słowo należało do Piotrka Zielińskiego, uderzył na 3:2 tak, że czapki z głów. Nie widziałem tej bramki na żywo, oglądałem ją w szatni, bo szczerze mówiąc… miałem potrzebę i musiałem się za nią udać. Spotkanie z przeciwnikiem z Azji było dla nas na pewno wartościowym testem. Koreańczycy są klasowym zespołem, w Rosji każdy z nimi będzie miał problemy, a my po serii spotkań bez wygranej wreszcie powróciliśmy na zwycięską ścieżkę.

– Nie byłeś przypadkiem niezadowolony z powodu gry tylko w jednej połowie meczu z Koreą?
– Takie były ustalenia selekcjonera, chciał sprawdzić każdego z naszej czwórki. Z Nigerią po połowie bronili Łukasz Fabiański i Bartek Białkowski, w Chorzowie ja i Łukasz Skorupski. Rywalizacja golkiperów o mundial w Rosji trwa w najlepsze i stoi na wysokim poziomie. Natomiast jeszcze co do gry całej drużyny, przed przerwą prezentowaliśmy się naprawdę pozytywnie.

– Chorzowska wiktoria da szczyptę optymizmu przed zbliżającym się wielkimi krokami mundialem?
– Na pewno tak, choć te dwie stracone bramki pod koniec spotkania były niepotrzebne, bo pozostawiły drobny niesmak. Były one jednak, jak już powiedziałem, efektem zmian, które przecież nie miałyby miejsca podczas spotkania o punkty na przykład na mistrzostwach świata. Jestem przekonany, że na mundialu po pierwszej połowie i przy prowadzeniu 2:0 boiska nie opuściliby Robert Lewandowski, Kamil Glik czy Łukasz Piszczek. Mecze towarzyskie mają jednak swój cel i nie wolno z nich wyciągać zbyt pochopnych wniosków. Pozytywnie wróciliśmy na Stadion Śląski, bo ten obiekt i reprezentacja Polski potrzebowały zwycięstwa.

– Trybuny w Chorzowie wam pomagały?
– 53 tysiące kibiców skandujących: „Polska, Polska” i wspierających nas do ostatniego gwizdka – superuczucie. To był mój debiut na tym obiekcie, bo wcześniej na Śląskim gościłem wyłącznie jako kibic. Bardzo fajnie się tu gra, fajnie wygrywa, a po zwycięstwie z Koreą Południową kibice mieli powody do satysfakcji.

– Jak podsumowałbyś marcowe zgrupowanie reprezentacji Polski?
– Przegrana i zwycięstwo. A tak poważnie, to jest progres w stosunku do meczów listopadowych, oczywiście dużo zostało do nauczenia się i poprawienia, ale widzę tylko pozytywy tego zgrupowania.

– Dobrze ci się gra, kiedy przed sobą masz trójkę środkowych obrońców?
– Tak. Nie puściłem bramki, zszedłem przy wyniku 2:0, a nasza gra w defensywie wyglądała w miarę fajnie. Okazje lub takie – nazwijmy je – półokazje Koreańczycy stworzyli sobie tylko po naszych błędach, stratach, a kiedy byliśmy dobrze zorganizowani, ciężko było sforsować naszą obronę.

– Lepiej reprezentacja Polski wypada z tercetem czy kwartetem defensorów?
– W obu systemach mamy dużo do poprawy. Straciliśmy sporo goli w eliminacjach mundialu i staramy się udoskonalać naszą grę w obronie. Jesteśmy przygotowani na różne warianty. Nieważne, w jakim systemie gramy, obyśmy tracili jak najmniej bramek. Temu służyły listopadowe i marcowe eksperymenty. Nie ma co na razie gdybać, jakie ustawienie będzie na mundialu – poczekamy, zobaczymy. Panikowanie też nie jest wskazane, w Arłamowie na pewno popracujemy nad wszelkimi detalami gry obronnej, dopracujemy szczegóły.

– Ktoś z nowych zawodników na zgrupowaniu ma szansę odegrać znaczącą rolę w kadrze Adama Nawałki?
– Pewnie tak. Nie każdy zawodnik wchodzący do drużyny narodowej z miejsca staje się jej czołową postacią. Niektórzy z nowych graczy dają jakość, jeśli chodzi o zmiany, są na pewno tacy, którzy dali sygnały, że powalczą o pierwszy skład. I o to w tym wszystkim chodzi. 

– Selekcjoner był bardzo zdenerwowany, że w tak krótkim czasie straciliście dwie bramki?
– Nie. Wynik był oczywiście istotną kwestią w tym meczu, ale nie najważniejszą, ponieważ mówimy jednak o sparingu. Bramki Koreańczyków nas zaskoczyły, ale wygraliśmy i może dlatego trener nie okazywał niezadowolenia w szatni.

– Nigeria odegrała Senegal, a Korea Południowa – Japonię?
– Nie wiem, bo jeszcze nie graliśmy z Senegalem i Japonią. Na pewno warto było się zmierzyć z reprezentacjami z innych kontynentów, poznać ich styl oraz atuty. Przez ostatnie kilka lat z nikim takim nie graliśmy i trochę nam brakowało doświadczenia. 

– Ciężej się gra Polsce z ekipami spoza Europy?
– Mam nadzieję, że w Rosji podczas finałów mistrzostw świata okaże się, że łatwiej. Dawno nas nie było na mundialu i chcemy być do niego maksymalnie przygotowani.

– Jakie ty sobie stawiasz cele w Rosji?
– Na razie oczekuję od siebie tego, by być jak najlepiej do tego turnieju przygotowanym. Po kadrze trzeba wrócić do klubu, dobrze przepracować te dwa i pół miesiąca, a potem pojechać do Rosji. Jestem ambitnym człowiekiem i mierzę zawsze wysoko. Mam za sobą udział w turniejach o mistrzostwo Europy, więc najwyższa pora na mundial, imprezę szczególną i wyjątkową.

– Rozmawiałeś z kolegami z Juventusu o mundialu w Rosji?
– Rzadko. Mamy ważne cele przed sobą w klubie i na nich się skupiamy. Wkraczamy w decydujący okres sezonu, a walczymy przecież i o Ligę Mistrzów, i o mistrzostwo Włoch, i wreszcie także o krajowy puchar. 

– Gigi Buffon wciąż zachwyca. Zaskoczył cię jego występ w reprezentacji Italii przeciw Argentynie?
– Nie, Gigi po prostu dostał powołanie, przyjął je i zagrał. Ja jestem w ogóle szczęśliwy, że mogę z nim pracować na treningach. To legenda światowej piłki, wielki bramkarz, wielki człowiek. Świadomie przeniosłem się do Juventusu, a to nie wstyd być zmiennikiem kogoś takiego jak Buffon. Kiedyś bardzo się ucieszyłem z możliwości wymiany koszulki z Gigim, po meczu Romy z Juve, dziś jestem z nim w jednym zespole. Szkoda mi też było klubowego kumpla po przegranych przez Włochów barażach o mundial ze Szwecją. Nie mogę również narzekać na swoją sytuację w Juve, bo w tym sezonie wychodzę na boisko dość często i chyba zbieram niezłe recenzje. 

– Czy w takim razie już jesteś gotowy, by być numerem jeden w tak wielkim klubie jak Juventus?
– Tego słowami akurat nie udowodnię, mogę tylko na boisku. Robię swoje, pracuję ciężko, by być coraz lepszym bramkarzem. Pobyt we Włoszech uczynił mnie wszechstronniejszym, ale jeszcze widzę w sobie duże rezerwy.

– Wierzysz w to, że na zgrupowanie reprezentacji Polski przed finałami mistrzostw świata przyjedziesz jako triumfator Ligi Mistrzów, po zwycięskim finale w Kijowie?
– Marzę o tym. Jesteśmy w ćwierćfinale rozgrywek, czeka nas dwumecz z Realem Madryt („Królewscy” wygrali pierwszy mecz w Turynie 3:0 – red.) i głupio byłoby, gdybym nie wierzył w ostateczny triumf, choć taki sam cel przyświeca innym, wielkim zespołom. 


WYWIAD UKAZAŁ SIĘ W OSTATNIM (14/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 37/2026

Nr 37/2026

Polska Reprezentacja Polski

Selekcjoner reprezentacji Polski U-20 ogłosił kadrę. Dwa mecze we wrześniu

Reprezentacja Polski U-20 już niebawem rozpocznie kolejne zgrupowanie.

2026.03.31 Lublin Pilka nozna, UEFA Elite League U20 2025/2026 Polska U20 - Niemcy U20 
N/z Milosz Stepinski
Foto Ireneusz Wnuk / PressFocus 
2026.03.31 Lublin Football, UEFA Elite League U20
Poland U20 - Germany U20 
Milosz Stepinski
Credit: Ireneusz Wnuk / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Jan Urban ewidentnie nie ceni Ekstraklasy! [WIDEO]

Selekcjoner reprezentacji Polski powołał tylko pięciu piłkarzy z Ekstraklasy. Jan Urban powiedział także, że nasza liga odstaje od poziomu reprezentacji.

2026.04.31 Sztokholm
Pilka nozna Kwalifikacje Mistrzostw Swiata 2026, Solna, Strawberry Arena, final barazy
Szwecja - Polska
N/z Jan Urban
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.04.31 Sztokholm
Stockholm, Football - FIFA World Cup 2026 Qualifying round, final play-off
Sweden - Poland
Szwecja - Polska
Jan Urban
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Urban o Świderskim: nie zawodzi jako pierwszy, czy drugi wybór

Jan Urban odniósł się do powołania Karola Świderskiego. Selekcjoner wskazał, że napastnik jest ważną postacią kadry i zawsze daje coś ,,ekstra''.

2026.05.31 Wroclaw
Polska - Ukraina
Pilka Nozna, mecz towarzyski 
N/z Karol Swiderski
Foto Mateusz Porzucek PressFocus

2026.05.31 Wroclaw
Polska - Ukraina
Football, Poland Ukraine Friendly match
Karol Swiderski
Credit: Mateusz Porzucek PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

To oni powalczą o awans na młodzieżowe EURO! Znamy powołania do kadry U-21

Jerzy Brzęczek powołał 25 zawodników na ostatnie dwa spotkania eliminacji do EURO U-21. Polacy zagrają o awans w Katowicach ze Szwecją i z Włochami na wyjeździe.

2026.03.27 Radom Pilka nozna Reprezentacja Polski U21 Eliminacje Mistrzostw Europy U-21 Sezon 2025/2026 Polska - Armenia

N/z  Jerzy Brzeczek

Foto Kacper Pacocha / PressFocus 

2026.03.27 Football Polish National Team U21 UEFA EURO 2027 Qualifying Season 2025/2026 Polska - Armenia

Credit: Kacper Pacocha / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Reprezentacja Polski

Ich zabraknie na zgrupowaniu. Oto najwięksi nieobecni w reprezentacji

Powołania Jana Urbana na zbliżające się zgrupowanie reprezentacji Polski jak zwykle przyniosły sporo kontrowersji. Kogo najbardziej brakuje wśród powołanych?

Ich zabraknie na zgrupowaniu. Oto najwięksi nieobecni w reprezentacji
Czytaj więcej