– Jesteśmy spięci, ponieważ towarzyszy nam duża presja. Myślę jednak, że powinniśmy sobie z nią radzić – przyczyny słabszej dyspozycji Pogoni Szczecin, w rozmowie z „pogon.v.pl” tłumaczył Vuk Sotirović.
– Większość z nas grała w ekstraklasie, dlatego presja nie jest nam opcja. Nawet w meczu z Piastem się męczyliśmy, choć ostatecznie udało się wygrać. Mecz z Sandecją był spotkaniem, którego nie powinniśmy przegrać. Wszystko ustawiło się niefortunnie, zwłaszcza czerwona kartka. Poza tym, że z Niecieczą nie graliśmy dobrego meczu, sytuacji bramkowych było sporo, więcej niż w dwóch poprzednich spotkaniach razem wziętych. W sobotę piłka nie chciała wpaść do bramki. Były słupki, poprzeczki i minimalnie niecelne strzały. Zabrakło nam szczęścia. Oprócz tego, że i tak nie graliśmy dobrze, mieliśmy okazje i jest czego żałować. Gorzej by było, gdybyśmy nie stworzyli sobie żadnej sytuacji bramkowej – tłumaczył Sotirović.
– Może dobrze, że zniżka formy przyszła teraz na początku rundy, niż na końcu, kiedy mogłoby zaważyć na tym, że przepada awans. Jeszcze mamy wiele spotkań do wygrania. To nie był nasz ostatni mecz. Nie tracimy do lidera dziesięciu punktów. Nadal jesteśmy na pierwszej pozycji. To nas gonią i to my musimy uciekać – zauważył gracz „Portowców”.
Lechia Gdańsk przechodzi trudny okres po spadku z PKO BP Ekstraklasy. Wygląda jednak na to, że klub może zostać wzmocniony dużymi pieniędzmi za jednego ze swoich piłkarzy.
Grzegorz Koprukowiak: W futbolu musisz być fanatykiem
– Jeśli marzysz o pracy w skautingu, musisz być fanatykiem futbolu. Jako licealista, nie mając jeszcze prawa jazdy, potrafiłem wybrać się busem na drugi koniec Polski, żeby obejrzeć mecz juniorów młodszych i zanotować kilka nazwisk. Innym razem pojechałem spotkać się z trenerem NBA Dickiem Helmem, żeby opowiedział mi o sposobach atakowania i gry bez piłki w swojej dyscyplinie. Obecnie potrafię wstać o piątej rano, żeby jeszcze raz obejrzeć danego zawodnika i upewnić się, że dobrze go oceniłem – opowiada w rozmowie z „PN” Grzegorz Koprukowiak, który przez ostatni rok odpowiadał za politykę transferową Odry Opole.
Kolejny piłkarz żąda odejścia z Lechii! Urfer stawia sprawę jasno
Bohdan Wjunnyk jest chętny na przenosiny do zdobywcy pucharu Portugalii, czyli SCU Torreense. W tym momencie jednak do przeprowadzenia transakcji brakuje zgody właściciela Lechii.